18 czerwca Dzień Europejskiego Protestu Przeciw GMO

18 czerwca obchodzony jest Dzień Europejskiego Protestu Przeciw GMO. GMO (Genetically Modified Organisms) czyli genetycznie modyfikowane organizmy to rośliny, zwierzęta i drobnoustroje, których geny zostały celowo zmienione przez człowieka.

Genetyczna modyfikacja taka jak np. rekombinacja DNA, oznacza sztuczne wstawienie obcych genów do materiału genetycznego danego organizmu. Pozwala tworzyć organizmy o odmiennych właściwościach niż macierzysty gatunek. Geny przenosi się przekraczając granice między gatunkami np. geny zwierząt do rośliny. Pierwszy organizm GMO został stworzony w 1973 przez Stanley Cohena i Herberta Boyer’a.

W tym dniu w Europie w wielu miejscach odbywają się liczne manifestacje. Celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec rozprzestrzeniania się organizmów zmodyfikowanych genetycznie oraz informowanie społeczeństwa o zagrożeniach z nimi zagrożeniach.

Dopuszczając do upraw roślin modyfikowanych genetycznie możemy doprowadzić do nieodwracalnego i nieuniknionego skażenia naturalnych i tradycyjnych roślin. Pyłki roślin GMO są przenoszone przez wiatr, owady, ludzi, sprzęt. Jeżeli za kilka, lub kilkanaście lat będziemy mieli dowody na szkodliwość GMO, nie będzie można tego procesu odwrócić.

Z tego powodu rządy 9 krajów UE wprowadziły zakazy upraw GMO. Są to: Grecja, Węgry, Austria, Luksemburg, Niemcy, Francja, Włochy, Szwajcaria oraz Bułgaria.

Za i przeciw GMO

Organizmy genetycznie zmodyfikowane w rolnictwie służą do produkcji:

  • żywności
  • pasz
  • biomateriałów np. bawełny i lnu
  • biokomponentów np. enzymów czy mikroskładników dodawanych do żywności i używanych do jej produkcji
  • biopaliw

Zwolennicy stosowania GMO wskazują na to, że dzięki temu osiąga się wyższe plony roślin, a co za tym idzie również zyski. Zdaniem przeciwników, GMO stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt, środowiska naturalnego, rolnictwa i lokalnej ekonomii.

Jednym z najważniejszych argumentów na rzecz stosowania technologii genetycznych modyfikacji w rolnictwie jest zapobieganie problemowi głodu na świecie. Jej zwolennicy mówią, że tylko GMO jest stanie wyżywić ludzkość.

Zarówno ONZ, a konkretnie FAO (komórka ds. wyżywienia i rolnictwa), oraz wielu naukowców na świecie podkreślają, że problem głodu nie jest problemem braku żywności, ale jej złej dystrybucji. Podczas gdy globalne południe głoduje, w Europie i w Stanach Zjednoczonych marnowana jest ogromna ilość jedzenia.

Jeden ze sloganów koncernów biotechnologicznych mówi, że rolnicy będą mogli produkować żywność tańszą, a zbiory będą większe. Zapominają wspomnieć o tym, że jest to tańsze w pierwszych 2-3 latach uprawy takich roślin. Później zbiory są coraz słabsze, a co gorsza trzeba używać coraz większej ilości pestycydów i herbicydów.

Rozwój roślin genetycznie zmodyfikowanych miał spowodować zmniejszenie stopnia chemizacji rolnictwa. Wiele tych roślin jest odpornych na jeden konkretny herbicyd, ale z czasem chwasty uodporniają się na ten herbicyd i powstają tzw. super chwasty. Żeby je zlikwidować trzeba stosować coraz to większe ilości herbicydów. To jest problem, który występuje po kilku latach, a o którym nie mówi się rolnikom na początku, gdy się próbuje sprzedać im ziarna. W końcowym rozrachunku, te chemiczne środki trafiają na nasz stół.

Kwestia GMO jest wielowymiarowa: powoduje ono problemy zarówno zdrowotne, jak i społeczne. Rolnicy są uzależniani od dostawcy ziaren. Na przykład w Indiach, gdzie swego czasu firma Monsanto wypuściła ziarna w tzw. technologii Terminator, rośliny nie dawały następstwa. Rolnicy, którzy byli przyzwyczajeni i uzależnieni od cyklicznego zasiewania ziarna i zbierania go co roku, stracili tę możliwość i co roku muszą dalej kupować ziarno od Monsanto.

Słabe zbiory i równocześnie konieczność kupowania ziaren, często na kredyt, doprowadziło do sytuacji, gdy rolnicy stracili źródło utrzymania i masowo popełniali samobójstwo. Szacuje się że w ten sposób zginęło sto tysięcy hinduskich rolników.

GMO w Polsce

W Polsce z roku na rok rośnie niechęć społeczeństwa do produktów ze znaczkiem GMO. Wszystkie Sejmiki Województwa podpisały deklaracje tworzące strefę wolną od GMO. Aktywna postawa samorządów, organizacji rolniczych i ekologicznych doprowadziła do podpisania przez Rząd RP ustawy w dniu 27 kwietnia 2006 r. o zmianie ustawy o nasiennictwie oraz ustawy o ochronie roślin. Wprowadza ona zakaz sprzedaży nasion genetycznie zmodyfikowanych oraz upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych.

Rząd polski dopuszcza natomiast możliwość importu żywności genetycznie zmodyfikowanej spoza Unii Europejskiej oraz sprowadzania jej z krajów członkowskich UE pod warunkiem wyraźnego jej znakowania i bez dalszej możliwości jej przetwarzania w kraju.

Popiera również prowadzenie prac w zakresie zamkniętego użycia GMO, zgodnie z warunkami określonymi w przepisach prawa. Poparcie to jest związane z korzyściami, jakie płyną z takich badań oraz ze względu na wysoki poziom prac badawczych prowadzonych przez polskie jednostki naukowe.

Jak powstaje GMO

GMO, czyli organizm zmodyfikowany genetycznie, powstaje poprzez zmianę sekwencji DNA w genomie za pomocą inżynierii genetycznej. Na przykład w wyniku dodania jakiegoś fragmentu DNA, zawierającego odpowiedni, wybrany przez naukowców gen czy sekwencję DNA, która zmienia ekspresję (nasilenie odczytywania) tego czy innego genu.

Zmiany te dokonuje się za pomocą zmodyfikowanych wektorów, np. wirusowych, które „infekują” komórkę i wbudowują w nią odpowiednią sekwencję genetyczną. Efekt tej procedury zależy od dokonanych modyfikacji. Możliwe jest np. dodanie genów hormonu wzrostu i zwiększenie ich ekspresji, aby zwierzę szybciej rosło.

Gdzie najczęściej występuje GMO?

Powierzchnia upraw roślin przekształconych genetycznie, rośnie na świecie w tempie 3-15% rocznie. W 1997 roku wynosiła niespełna 20 milionów hektarów, a obecnie ponad 175 milionów. Uprawy GMO znajdują się już w niemal 30 krajach na świecie.

Obecnie 70% światowej produkcji roślin GM odbywa się w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W krajach Unii Europejskiej uprawy te reprezentują zaledwie 0,02% powierzchni gruntów rolnych.

Pierwsze komercyjne GMO zaczęto sprzedawać w Stanach Zjednoczonych w latach 90, gdy w pomidorach zmniejszono aktywność genu odpowiadającego za proces dojrzewania i mięknięcia. Tak zmodyfikowane warzywo lepiej znosiło transport i dłużej zachowywało świeżość.

Najczęściej modyfikacjom genetycznym poddawane są: kukurydza, soja, bawełna, rzepak, buraki cukrowe, ziemniaki. Trzeba pamiętać, że ponad 60% przetworzonych produktów zawiera soję a skrobia kukurydziana jest stosowana jako zagęszczacz w setkach produktów.

Amerykańskie wyroby w postaci płatków kukurydzianych oraz olej rzepakowy i kukurydziany mogą zawierać GMO.

W Polsce możemy się zetknąć najczęściej z genetycznie modyfikowaną soją w potrawach wegetariańskich, mleku sojowym i dodatkach takich jak: białko sojowe w wędlinach, lecytyna sojowa np. w czekoladzie.

Czy GMO jest szkodliwe?

Naukowcy nadal nie wiedzą, jaki wpływ ma zmodyfikowana genetycznie żywność na ludzki organizm, ponieważ jest to technologia młoda. Nie ma konkretnych badań pokazujących długofalowy wpływ GMO na ludzki organizm.

W USA z góry założono, że GMO są nowymi, naturalnymi odmianami, a więc nie wymagają dokładnych badań i testów toksykologicznych.

Grupy najbardziej narażone na GMO

Dzieci są szczególnie narażone na negatywne oddziaływanie GMO ponieważ są do czterech razy bardziej podatne na alergie pokarmowe niż dorośli.

Młode, rozwijające się organizmy wykorzystują więcej pożywienia do budowy organów i tkanek niż dorośli, którzy pożytkują je raczej na wytwarzanie energii i magazynują w formie tłuszczu. Dodatkowo dzieci spożywają dużą ilość produktów, które mogły zostać poddane inżynierii genetycznej. Ich dieta zawiera wyższy procent kukurydzy niż dieta dorosłych.

Nienarodzone dzieci również poddawane są działaniom GMO. Według ostatnich badań przeprowadzonych w Kanadzie wynika, że pestycydy towarzyszące uprawom GMO (toksyna Bt i herbicydy), mogą przenikać do krwi człowieka, w tym kobiet ciężarnych i noworodków. Do tej pory wpływ GMO na płód nie został przebadany, dlatego istotne jest, aby przyszłe matki wystrzegały się tego typu żywności.