Gdy natura odzyskuje miejsce do działania

Gdy natura odzyskuje miejsce do działania
@ wlaczoszczedzanie.pl

W świecie nowych technologii łatwo uwierzyć, że każde wyzwanie wymaga kolejnego skomplikowanego wynalazku. Tymczasem część najskuteczniejszych rozwiązań działa wokół nas od tysięcy lat. Las magazynuje węgiel i zatrzymuje wodę. Mokradło przejmuje jej nadmiar i oddaje go powoli, gdy pojawia się susza. Torfowisko przechowuje węgiel gromadzony przez tysiąclecia. Z kolei drzewa w miastach dają cień, chłodzą powietrze i łagodzą skutki fal upałów.

Natura nie rozwiązuje jednego problemu naraz. Zdrowy ekosystem pełni wiele funkcji jednocześnie. Właśnie na tym polegają rozwiązania oparte na przyrodzie (Nature-based Solutions NbS).

Krajobraz ma własny system zabezpieczeń

Przez długi czas wiele naturalnych elementów krajobrazu traktowaliśmy jak przeszkodę w rozwoju. Osuszaliśmy torfowiska, prostowaliśmy rzeki, zabudowywaliśmy tereny zalewowe i usuwaliśmy drzewa. Woda miała odpływać jak najszybciej, rzeka mieścić się w wyznaczonym korycie, a teren przynosić konkretną korzyść gospodarczą.

Dopiero z czasem wyszło na jaw, że wraz z dziką przyrodą zniknęły jej potężne funkcje ochronne. Osuszone torfowisko zaczyna uwalniać zgromadzony węgiel i staje się podatne na pożary. Uregulowana rzeka szybciej odprowadza wodę z krajobrazu, pogłębiając suszę. Miasto pozbawione zieleni nagrzewa się znacznie mocniej, a zabetonowana powierzchnia uniemożliwia wsiąkanie deszczu w ziemię.

Gdy wyłączamy naturalne zabezpieczenia, ich działanie próbujemy później mozolnie zastępować za pomocą kosztownej i podatnej na awarie infrastruktury.

Ochronić, zanim trzeba będzie odbudowywać

Rozwiązania oparte na przyrodzie mogą oznaczać renaturyzację rzeki, ponowne nawodnienie osuszonego torfowiska, ochronę starego lasu, odbudowę żyzności gleby albo przemyślane tworzenie zieleni miejskiej.

Nie chodzi jednak o to, aby bezrefleksyjnie obsadzić drzewami każdą wolną przestrzeń. Przemyślane działanie musi być dopasowane do konkretnego miejsca, wspierać rodzime gatunki i uwzględniać potrzeby lokalnych społeczności. Jednogatunkowa plantacja nie zastąpi naturalnego lasu, a sadzenie drzew w miejscu, które naturalnie jest łąką lub mokradłem, przynosi więcej szkód niż korzyści.

Najpierw należy chronić to, co już działa. Dojrzałego lasu, naturalnej doliny rzecznej czy torfowiska nie da się szybko odtworzyć. Ich pełna odbudowa trwa dekadami, a częściej setkami lat.

Natura nie zastąpi ograniczania emisji

Ochrona i renaturyzacja ekosystemów pomagają w magazynowaniu węgla, retencji wody, chłodzeniu miast i chronieniu nas przed powodziami. Nie oznacza to jednak, że mogą zastąpić odejście od paliw kopalnych.

Posadzenie drzew nie równoważy automatycznie emisji ze spalania węgla, ropy i gazu. Ekosystemy mają swoje fizyczne ograniczenia. Susze, pożary, fale upałów i postępujące ocieplenie słabią ich zdolność do pochłaniania węgla oraz chronienia ludzi przed skutkami zmian klimatu.

Dlatego ochrona i odtwarzanie przyrody muszą iść w parze z szybkim i konsekwentnym ograniczaniem emisji. Natura nie jest usprawiedliwieniem dla dalszego niszczenia klimatu. Jest naszym sprzymierzeńcem, o ile damy jej realną przestrzeń do działania.

Najskuteczniejsze rozwiązanie często zaczyna się od przywrócenia naturze miejsca do działania.

Przeczytaj kartę: Rozwiązania oparte na przyrodzie. Zobacz, jak lasy, torfowiska, mokradła, naturalne rzeki, gleby i zieleń miejska pomagają chronić klimat, wodę i bioróżnorodność oraz dlaczego ich odbudowa nie może zastępować ograniczania emisji.

Łukasz [Pająk], wlaczoszczedzanie.pl

Przewijanie do góry