
W bardzo krótkim czasie podwoiła się liczba dni z temperaturą powyżej 30°C, to dramatyczna zmiana – mówi prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Klimatolog zaznacza, że historia pomiarów temperatury w Polsce ma ponad 200 lat, a w tym roku zmierzono absolutny rekord.
Meteorologia to naprawdę jedna ze starszych dziedzin nauki, bo gdy przyjrzymy się pomiarom w Polsce, to one mają na pewno powyżej 200 lat.
zaznacza prof. Bogdan Chojnicki
Jak dodaje, przez ten okres codziennie, nawet po kilka razy, wykonywano pomiary temperatur. Klimatolog podkreśla także, że meteorologia to nauka, która dba o standardy, więc kwestionowanie sposobów pomiaru sprzed 200 lat nie jest uzasadnione.
Budowa urządzeń, które od początku XXI wieku były stosowane w polskich stacjach badawczych, pozostała taka sama. Wykorzystywany był termometr rtęciowy, ustandaryzowany i regularnie sprawdzany. Czymś, co się zmieniło, jest liczba stacji i ich zagęszczenie.
Przez długi czas panował termometr rtęciowy, który wykorzystywał zależność, że im wyższa temperatura, tym rtęć ma większą objętość.
wyjaśnia prof. Chojnicki
Jak dodaje, wzrost objętości mierzy się za pomocą tzw. słupka, który na odpowiedniej skali pozwala na oszacowanie temperatury. Ponadto temperaturę już od wielu lat mierzy się na wysokości dwóch metrów nad powierzchnią gruntu. Ostatnio coraz częściej pojawiają się także pomiary elektroniczne, które również zapewniają dużą precyzję.
Warto także pamiętać, że za każdym razem, gdy zmieniano systemy pomiarowe, równolegle zachowywano także ich starsze wersje.
podkreśla naukowiec
Oba czujniki były wykorzystywane jednocześnie w celu wiarygodnego przejścia z jednej techniki pomiarowej na drugą.
W ostatnim tygodniach zarejestrowano rekordowo wysokie temperatury. Najwyższy w historii pomiar w Polsce padł w Słubicach, gdzie termometry wskazały 40,5°C. Przekroczona została tym samym dotychczasowa najwyższa wartość, czyli 40,2°C, która padła w Prószkowie w 1921 roku.
W tym roku system klimatyczny ułożył się w taki sposób, że po 105 latach absolutny rekord temperatur został pobity.
mówi badacz
Zdaniem klimatologa najbardziej niepokojący jest fakt, że występowanie wyższych temperatur jest coraz częstsze. Z jednej strony mamy ekstremalne wartości pojedyncze, z drugiej ogólna liczba następujących po sobie dni upalnych, podczas których temperatura przekracza 30°C, zwiększa się.
Jak mówi klimatolog, w latach 60. czy 70. XX wieku w centralnej Polsce notowano od kilku do 10 dni upalnych rocznie. Dziś możliwe jest wystąpienie kilkudziesięciu takich dni, nawet 20 czy 30.
To jest naprawdę dramatyczna zmiana, bo w bardzo krótkim czasie podwoiła nam się liczba dni z temperaturą powyżej 30 stopni. Zmiana klimatu nie znika, a globalne ocieplenie nie odpuszcza.
dodaje ekspert
Prof. Chojnicki zaznacza także, że jeszcze do niedawna noc tropikalna była absolutnym ewenementem. Przykładowo od połowy lat 60. do połowy lat 70. w Poznaniu nie zanotowano ani jednej nocy tropikalnej. Tymczasem w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z wyjątkowo wysoką temperaturą w nocy, co wpisuje się w globalne trendy.
Mianem nocy tropikalnej określa się noc, w ciągu której temperatura nie spada poniżej 20°C. Tymczasem, jak przypomina ekspert, komfortowa regeneracja organizmu w czasie snu odbywa się mniej więcej w temperaturze 19°C. Po takiej nocy budzimy się niewypoczęci, często bardzo zmęczeni i rozkojarzeni.
Z tej perspektywy fale upałów są szczególnie dolegliwe, gdy pojawiają się noce tropikalne.
Kilka tygodni temu nie doświadczyliśmy chłodu, tylko dlatego, że w pewnym sensie powstała nad nami masa dość chłodnego powietrza.
podkreśla klimatolog
To zadziałało jak bufor dla gorącego powietrza, które pojawiło się nad kontynentem europejskim od strony Hiszpanii. Jednak później ta ściana chłodu zniknęła, co sprawiło, że do Polski napłynęło gorące, afrykańskie powietrze. Zaobserwowaliśmy brak deszczu, bardzo słoneczne warunki, niekoniecznie silne podmuchy wiatru, a zatem klasyczną wyżową pogodę.
Jak podkreśla prof. Chojnicki, powietrze w takim układzie wyżowym staje się bardzo ciężkie i stacjonarne, a zatem niechętnie się przesuwa. Z tego wynika długi okres przebywania masy gorącego powietrza w naszej strefie klimatycznej, jak w ostatnich dniach w Polsce.
Z jednej strony pojawiła się masa powietrza o wysokiej temperaturze, z drugiej bezchmurne, słoneczne warunki tym bardziej podniosły wartości na termometrach.
Z perspektywy turysty takie warunki mogłyby zostać uznane za ładną pogodę. Pod względem gospodarki, energetyki i naszego zdrowia ocena tej sytuacji jest zupełnie inna.
podsumowuje klimatolog
źródło: naukawpolsce.pl


