Ogień w lasach nie zawsze musi oznaczać katastrofę

Ogień w lasach nie zawsze musi oznaczać katastrofę
Pixabay / @ EnviroHope1

Pożary w Europie Środkowej były i będą częścią dynamiki ekosystemów, a całkowite wykluczenie ognia paradoksalnie może zwiększać ryzyko katastrofalnych pożarów – wskazuje dr inż. Ewa Zin z Instytutu Badawczego Leśnictwa. Badaczka postuluje zmianę podejścia do zarządzania ryzykiem pożarowym w warunkach zmieniającego się klimatu.

W maju br. największy od ponad 30 lat w Polsce pożar lasu w ciągu tygodnia pochłonął ok. 1000 ha w Puszczy Solskiej. W kulminacyjnym momencie w akcję gaśniczą zaangażowanych było ponad tysiąc osób.

Historię Puszczy Solskiej i znaczenie pożarów w ekologii lasu bada dr inż. Ewa Zin z Instytutu Badawczego Leśnictwa. Z jej analiz wynika m.in., że tegoroczny pożar nie był pierwszym tego typu zdarzeniem na tym obszarze. Na podstawie materiału dendrochronologicznego, fragmentów mikro- i makrowęgli oraz ubytków w torfie z określonych przedziałów czasowych można wnioskować, że ogień w ciągu dwóch poprzednich tysięcy lat nieraz wchodził już do puszczy.

Pożary w Europie Środkowej były, są i będą częścią środowiska i są mocno powiązane z dynamiką ekosystemów. Nie możemy ignorować ognia. Nasza rzeczywistość staje się coraz cieplejsza i bardziej sucha. Musimy nauczyć się koegzystować ze środowiskiem w warunkach rosnącego zagrożenia pożarowego, poszerzać naszą wiedzę o ogniu i zacząć go mądrze wykorzystywać, zamiast tylko panicznie się go bać.

mówi dr inż. Ewa Zin z Instytutu Badawczego Leśnictwa

Wśród naukowców istnieje zgoda, że pożary mają istotne znaczenie na dalekiej północy Europy, czyli w lasach borealnych, oraz w suchym klimacie śródziemnomorskim. Coraz więcej jest też danych, że również w wilgotniejszym klimacie Europy Środkowej ogień wpływa na wiele procesów przyrodniczych – niezależnie od tego, czy jest wywołany przez człowieka, czy przez uderzenie pioruna.

Kiedy pożar pojawia się w przyrodzie, nie uważam, że automatycznie mamy do czynienia z tragedią. Dla mnie to jedno z ważnych zaburzeń zmieniających środowisko.

zauważa dr Zin

Jak wyjaśnia, istnieje wiele gatunków, które potrzebują tego typu zdarzeń. Są to organizmy tzw. pirofilne czy światłożądne. Gdy całkowicie eliminujemy ogień, te gatunki zaczynają gorzej sobie radzić.

W Polsce gatunkami, którym ogień sprzyja, są m.in. chrząszcz ciemnik czarny, który podąża w kierunku dymu, aby złożyć jaja w nadpalonym drewnie uszkodzonych w pożarze drzew, a także gatunki charakterystyczne dla wrzosowisk czy widnych borów sosnowych, np. sasanka otwarta czy mącznica lekarska.

Wrzosowiska w swojej biologii wręcz potrzebują zaburzeń – ogień odmładza tam roślinność i stymuluje kwitnienie oraz obsiewanie wrzosu. W Polsce od dekady stosuje się już kontrolowane wypalanie jako prawnie dopuszczoną metodę czynnej ochrony wrzosowisk.

dodaje dr Zin

Ogień pomaga również w naturalnym odnowieniu takich drzew jak sosny, dęby czy brzozy.

Obecność ognia, pożarów o niskiej intensywności i wypaleń w środowisku paradoksalnie może mieć działanie przeciwpożarowe, ponieważ redukuje biomasę, czyli materiał palny, co zmniejsza ryzyko wystąpienia pożaru katastrofalnego w warunkach np. suszy i silnego wiatru.

Badaczka zastrzega jednocześnie, że pożar to zjawisko tragiczne dla człowieka, ekonomii i gospodarki. W pożarach nieraz dochodzi do tragedii: giną ludzie i zwierzęta, a dla prywatnego czy państwowego właściciela lasu to potężna strata materialna.

Jednak jeśli chodzi o środowisko – przyroda sobie poradzi. To naturalne, kluczowe dla wielu gatunków zaburzenie, jak powódź, osuwisko czy wybuch wulkanu.

Dzisiaj, kiedy skutecznie wykrywamy i gasimy każdy ogień, pożary są małe. W warunkach ekstremalnej suszy mogą jednak stać się wielkie i trudne do ugaszenia. Dlatego uważam, że powinniśmy w Polsce przedyskutować kontrolowane wypalanie jako element ochrony przeciwpożarowej.

zwraca uwagę badaczka

Według niej pomysł kontrolowanego wypalania może wydawać się kontrowersyjny, ale do przeprowadzenia takiego zabiegu wymagane są najwyższe kwalifikacje. Trzeba m.in. zdefiniować cel, dopasować do niego zabiegi i w pełni kontrolować dynamikę procesu spalania. Pożar zaś z definicji jest procesem niekontrolowanym w danym miejscu, czasie i dlatego efekty są nieporównywalne.

źródło: naukawpolsce.pl, Ludwika Tomala

Przewijanie do góry