Międzynarodowy zespół naukowców bada możliwość magazynowania wód opadowych pod ziemią

Międzynarodowy zespół naukowców bada możliwość magazynowania wód opadowych pod ziemią
Pixabay / @ eluela31

Międzynarodowy zespół, z udziałem naukowców z Uniwersytetu Śląskiego, ma opracować rozwiązania dotyczące dodatkowego, sztucznego zasilania wód podziemnych wodami opadowymi w krajach Europy Środkowej.

Chodzi o magazynowanie nadmiaru wody po intensywnych opadach deszczu czy śniegu i wykorzystywanie jej podczas suszy. Ma to olbrzymie znaczenie w dobie niedostatków wody pitnej i zmian klimatycznych.

Prowadzony przez naukowców projekt nosi nazwę „Deepwater-Ce”. W badaniach uczestniczą partnerzy z pięciu krajów. Poza Polską także z Węgier, Słowacji, Chorwacji i Niemiec. W prace są zaangażowani też partnerzy z kilku innych państw.

Liderka projektu Elisabeth Magyar z Głównego Instytutu Górnictwa i Geologii w Budapeszcie powiedziała podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach, że

Efektem prac ma być m.in. wybór obszarów pilotażowych w czterech krajach – Polsce, na Węgrzech, w Chorwacji i na Słowacji. Końcowym efektem będzie wdrożenie dobrych praktyk i rozwiązań dotyczących sztucznego zasilania wód podziemnych.

Całość będzie opierała się na wielu badaniach, prowadzonych przez partnerów projektu. Duże znaczenie ma również współpraca z interesariuszami.

zaznacza liderka projektu Elisabeth Magyar z Głównego Instytutu Górnictwa i Geologii w Budapeszcie

Zadaniem śląskich naukowców będzie dostarczenie informacji na temat dodatkowego zasilania wód podziemnych w Polsce. Jak wyjaśnia dr Sławomir Sitek z Wydziału Nauk Przyrodniczych UŚ, dotychczas najczęściej stosowanym rozwiązaniem są ujęcia filtracyjne, czyli budowa ujęć wód podziemnych biegnących wzdłuż brzegów rzek. Z wody czerpanej z takich ujęć korzystają m.in. mieszkańcy Bielska-Białej i Cieszyna.

Naukowcy przypominają, że coraz częściej dochodzi do sytuacji, że na tym samym obszarze jest powódź, a po pewnym czasie susza. Chodzi o to, by nadmiar wody nie „uciekał” do rzek i dalej do morza, lecz choć w części był magazynowany i wykorzystywany w okresach suszy, gwarantując stabilne zaopatrzenie.

Jak wyjaśnia dr Sitek, do tzw. warstwy wodonośnej wodę z opadów można kierować m.in. za pomocą otworów geologicznych i pomp, z wykorzystaniem stawów filtracyjnych. Podobne rozwiązania stosowane są m.in. w borykającymi się z suszami krajach, np. w Hiszpanii czy Australii, trzeba je dostosować do warunków geologicznych i hydrologicznych w Europie Środkowej, w oparciu o scenariusze klimatyczne. Naukowcy przekonują, że gromadzenie wody pod ziemią to rozwiązanie mniej obciążające dla środowiska niż budowanie zbiorników retencyjnych na powierzchni.

Tego typu rozwiązania, polegające na gromadzeniu w obszarach nadmiaru wody powierzchniowej w warstwach wodonośnych, a następnie wykorzystywanie jej w okresie suszy do zaopatrywania mieszkańców spowoduje, że te zmiany klimatyczne – którym ciężko będzie zapobiec – możemy chociaż złagodzić.

wskazuje dr Sitek

Prorektor UŚ ds. współpracy międzynarodowej i krajowej prof. Tomasz Pietrzykowski podkreśla, że projekt „Deepwater-ce” dotyczy fundamentalnego problemu – nie tylko dla nauki, ale dla wszystkich mieszkańców.

Kwestie związane z dostępem do wody w kontekście zmian klimatycznych stają się jednym z wiodących tematów, który wymaga skupienia wszystkich możliwych sił, zarówno ze strony środowisk akademickich, jak i administracji i biznesu.

Przypomina słowa Ryszarda Kapuścińskiego, który przed laty przewidywał, że XXI wiek będzie czasem rywalizacji, a nawet konfliktów o dostęp do wody.

Prawo dostępu do wody staje się jednym z kluczowych, nowych praw człowieka, o których coraz częściej się mówi, w związku z czym zarządzanie tymi zasobami (…) jest problemem istotnym zarówno lokalnie, dla nas, jako mieszkańców Śląska, ale także elementem bardzo ważnego problemu, który dotyczy właściwie całego świata i staje się coraz ważniejszy.

mówi Pietrzykowski

Uczestnicy badań zaznaczają, że ich celem jest przedstawienie konkretnych rozwiązań, które zostaną przetestowane. Stąd współpraca m.in. z firmami wodociągowymi, geologicznymi i hydrogeologicznymi, a także samorządami.

Obszarem pilotażowym w Polsce będzie ujęcia wodociągowe w Tarnowie, z którego korzysta około 100 tys. mieszkańców.

To woda dobrej jakości, natomiast jest zagrożona ze względu na obszar przemysłowy, który znajduje się w obrębie tego ujęcia. Chcemy opracować system wczesnego ostrzegania, tak aby woda dostarczana mieszkańcom była bezpieczna, dobrej jakości.

tłumaczy dr Sitek

Na projekt będzie się też składał cykl szkoleń we wszystkich uczestniczących w nim krajach. Chodzi o to, by wypracowane rozwiązania zostały wprowadzone do aktów prawnych w tych państwach, m.in. związanych z gospodarowaniem wodami w dorzeczach. Za późniejsze wdrożenie konkretnych rozwiązań muszą już odpowiadać instytucje publiczne – zaznaczają naukowcy.

Realizacja projektu rozpoczęła się w maju 2019, a zakończy w kwietniu 2022 r. Badania pilotażowe rozpoczynają się jeszcze w bieżącym roku. Budżet projektu badawczego wynosi prawie 1,8 mln euro, z czego prawie 1,5 mln euro pochodzi ze środków programu Interreg Europa Środkowa.

Dokumenty strategiczne projektu „Deepwater-ce” wzywają do zwiększenia zasilania wód podziemnych (z ang. Managed Aquifer Recharge – MAR). Naukowcy przypominają, że zachodzące zmiany klimatyczne w regionie Europy Środkowej mają bardzo negatywny wpływ na zasoby wodne. Także ta część kontynentu musi stawić czoła rosnącej średniej temperaturze powietrza i coraz większej liczbie ekstremalnych zjawisk pogodowych, jak susze, fale upałów, powodzie czy gwałtowne burze. Ilość i rozkład opadów atmosferycznych w czasie zmienia się także w tej części kontynentu, w konsekwencji prowadząc do ekstremalnych wahań przepływów w rzekach, a także utrudniając dostępność do zasobów wodnych.

źródło: naukawpolsce.pap.pl

Zostaw proszę komentarz

Przewiń do góry
X