
Wątpię, by kolej magnetyczna pojawiła się w Polsce w ciągu kilku dekad, barierą jest mentalność. Gdyby to było rozwiązanie na węgiel, wtedy byłaby szansa – mówi Przemek Ben Pączek, finalista Europejskiej Nagrody dla Wynalazców i twórca systemu lewitacji magnetycznej do modernizacji kolei.
Lewitujące pociągi, poruszające się z prędkością do 550 km/h, bez lokomotywy i maszynisty, po istniejących już torach – tak może być za ok. dekadę dzięki rozwiązaniu opracowanemu przez Polaka. Ten pomysł sprawił, że Przemek Ben Pączek znalazł się w finale organizowanego przez Europejski Urząd Patentowy konkursu European Inventor Award 2026. Gala wręczenia nagród odbyła się na początku lipca w Berlinie.
Jak opowiada tuż przed berlińską galą, początki jego przedsięwzięcia – MagRail, które ma zmniejszać koszty operacyjne kolei nawet o 80% – sięgają 2016 roku. Wtedy zespół studentów Politechniki Warszawskiej startował w konkursach organizowanych przez amerykańską firmę SpaceX. Uczestnicy rywalizacji mieli zaprojektować, wykonać i przetestować modele pojazdu Hyperloop. To kapsuła, która wraz z pasażerami miała poruszać się w próżniowej rurze z prędkością ponad 1000 km/h.
Elon Musk pomysłu nie zrealizował, ale stał się inspiracją dla Nevomo, którego pracownicy przez siedem lat opracowywali i testowali swój autorski system MagRail, m.in. na torze testowym spółki Qemetica w Nowej Sarzynie na Podkarpaciu.
Któregoś dnia, gdzieś w 2018 roku, pomyślałem: a może by tego Hyperloopa wrzucić na istniejący tor kolejowy?
opowiada Przemek Ben Pączek
W ten sposób polscy inżynierowie, w tym członkowie dawnej grupy studenckiej Politechniki Warszawskiej, zaczęli rozwijać tę koncepcję.
Obecnie najbardziej zaawansowany jest ich MagRail Booster – system bez lewitacji, ale z napędem magnetycznym. Rozwiązanie dla transportu towarowego polega na tym, że pod dowolnymi, także najstarszej generacji, wagonami zostaje podwieszona pasywna deska magnetyczna, która nie wymaga zasilania. Na istniejących już torach kolejowych montowana jest natomiast trzecia szyna – część aktywna systemu, która tworzy pole elektromagnetyczne i popycha albo hamuje wagon.
Koła pojazdu tylko się toczą, nie przenoszą siły napędowej, a hamowanie odbywa się elektromagnetycznie, więc zużycie kół i szyn zostało drastycznie ograniczone.
tłumaczy rozmówca
W kolejnym etapie Nevomo ma wprowadzić do tego systemu lewitację, ale będzie to wymagało nowych, lżejszych wagonów.
MagRail z lewitacją na istniejącej infrastrukturze kolejowej pozwoli podnieść prędkość ze 160 km/h do ok. 300 km/h na prostych odcinkach. A jeśli linia jest zaprojektowana w standardzie 300 km/h, technologia pozwoli na rozpędzenie się pociągów do 550 km/h. To rozwiązanie powstaje z myślą o średnio- i długodystansowych połączeniach pasażerskich.
ocenia Przemek Ben Pączek
Jego firma pierwszy kontrakt na MagRail Booster podpisała w październiku 2025 roku: będzie wdrażać tę technologię w indyjskim porcie Deendayal.
Jesteśmy w przededniu rozpoczęcia prac. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadziliśmy pełnoskalowe, udane testy w Polsce.
tłumaczy szef Nevomo
Deendayal, dawniej Kandla, na zachodnim wybrzeżu Indii to jeden z trzech portów należących do programu IMEC, czyli India-Middle East-Europe Economic Corridor. To korytarz gospodarczy łączący Indie, Bliski Wschód i Europę z ominięciem Kanału Sueskiego.
Statki będą płynąć z Indii na Bliski Wschód, a stamtąd towary trafią koleją do portów śródziemnomorskich.
wyjaśnia Przemek Ben Pączek
Pilotażowy odcinek MagRail będzie miał długość od 0,5 do 1 km.
Indusi chcą mieć tę technologię jako pierwsi. Klient oczekuje od nas studium wykonalności w całym porcie oraz w budowanym właśnie megaterminalu kontenerowym. Docelowo mówimy potencjalnie o kilkudziesięciu, a nawet ponad 100 km tras, łącznie wewnątrz portu oraz o połączeniach z lądowymi hubami logistycznymi, czyli infrastrukturze dla dziesiątek i setek wagonów.
opisuje finalista European Inventor Award
Nevomo współpracuje też z trzecim największym producentem taboru towarowego w Indiach, Texmaco Rail & Engineering, który ma stworzyć z myślą o polskiej technologii linię nowych wagonów.
Prowadzimy też rozmowy z trzecim największym producentem stali w Indiach, który modernizuje i automatyzuje swoją hutę. Tam prace mogą wystartować jeszcze na przełomie tego i kolejnego roku.
zaznacza Pączek
Wspomina, że jego firma zawarła także wstępne partnerstwo z kolejami Emiratów Arabskich – Etihad Rail – które niedawno uruchomiły pierwsze pasażerskie połączenia między Abu Zabi a Fudżajrą, na dystansie ok. 250 km i planują kolejne.
Nasi partnerzy zauważyli, że technologia MagRail świetnie sprawdza się w górzystym terenie, bo umożliwia pokonywanie wzniesień, przyspieszanie i hamowanie wagonów bez konieczności zapewnienia dodatkowych lokomotyw. Chcą uruchomić z nami pilotaż już w przyszłym roku, by od 2030 roku budować nowe linie kolejowe uwzględniające infrastrukturę do lewitacji.
opowiada twórca systemu kolei magnetycznej
Jego zdaniem raczej nie można się spodziewać, by w Europie lewitujące pociągi wyjechały na tory przed 2040 rokiem.
A w realiach polskich wątpię, by stało się to za mojego życia, barierą jest tu mentalność. Gdyby to było rozwiązanie na polski węgiel, czyli nazwijmy to taki magnetyczny parowóz, wtedy byłaby szansa.
podsumowuje Przemek Ben Pączek
źródło: naukawpolsce.pl, Anna Bugajska
