Martyna Wojciechowska twierdzi że plastik nie jest taki zły
Pixabay / @ aitoff / CC0

Martyna Wojciechowska twierdzi że plastik nie jest taki zły. Znana podróżniczka we wpisie sponsorowanym dla firmy Żywiec Zdrój, wymienia zalety plastiku w porównaniu do szkła, co spotkało się z stanowczą reakcją ekologów i aktywistów m.in z organizacji Greenpeace.

„To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Plastik rozkłada się na mikroplastik, który trafia do wody i jedzenia. Musimy wypowiedzieć mu wojnę, a nie relatywizować go” – mówi Marek Józefiak z Greenpeace.

Niesmak budzi fakt, że podróżniczka we wpisie zatytułowanym „Plastik nie taki zły”, który jest zwyczajną reklamą wody mineralnej, porównuje to tworzywo sztuczne do szkła.

„Plastik rozkłada się 400-1000 lat, szkło – nigdy. Problemem nie jest rodzaj użytego materiału, ale nasze postępowanie z nim. Dlatego tak ważna jest systematyczna segregacja śmieci. Jedna plastikowa butelka, o wadze 28 gramów może pomieścić w sobie aż 1,5 litra napoju. Zapakowanie takiej samej pojemności w szkło to wielokrotnie więcej gramów tego surowca” – przekonuje Wojciechowska.

Marek Józefiak z Greenpeace uważa, że stwierdzenie „plastik nie taki zły” jest skrajnie nieodpowiedzialne

„Na pierwszy plan powinna zejść szkodliwość plastiku, a nie relatywizowanie go i porównywanie do innych tworzyw. Plastik rozkłada się na mikroplastik, a następnie trafia do wody oraz naszego pożywienia. Butelka szklana jest z pewnością bardzo dobrym rozwiązaniem. Po pierwsze, szkło może być wykorzystywane wielokrotnie, a po drugie w procesie rozkładu rozpada się na neutralny dla środowiska krzem” – dodaje ekspert.

Areta Szpura, aktywistka zaangażowana w ekologię, dostrzega wady opakowań szklanych, ale wciąż uznaje plastik za większe zło.

„Fakt, szkło zużywa więcej energii na transport ze względu na swoją wagę, ale to materiał bezpieczniejszy dla naszego zdrowia i środowiska. Badania naukowe dowodzą, że już przy 15°C z plastiku do cieczy przenikają szkodliwe substancje, które mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie. Zwolennicy PET-ów mówią o recyklingu, jednak pamiętajmy, że nie wszystkie śmieci trafiają na wysypiska czy są poddawane utylizacji” – twierdzi.

Wpis podróżniczki zaskoczył również tym bardziej, że w ostatnim czasie dużo mówi się o szkodliwości plastiku dla środowiska naturalnego. Niektóre restauracje i sieci handlowe wycofały już słomki z tworzywa sztucznego. Na wojnę z plastikiem poszła też Unia Europejska, która zaproponowała całkowity zakaz wprowadzenia widelczyków, patyczków i innych jednorazówek.

źródło: Greenpeace, materiały prasowe