Dawid Masło – finalista tegorocznej edycji konkursu Popularyzator Nauki w kategorii Animator

Dawid Masło - finalista tegorocznej edycji konkursu Popularyzator Nauki w kategorii Animator
@ materiały prasowe

Do popularyzacji przyrody podchodzę bardzo osobiście; przekazywanie wiedzy to jedno, ale chcę również dzielić się swoimi doświadczeniami, odczuciami, swoją wrażliwością, co według mnie jest kluczowe w poznawaniu natury – mówi biolog Dawid Masło.

Dawid Masło jest jednym z finalistów tegorocznej edycji konkursu Popularyzator Nauki w kategorii Animator. Jest on aktywnym edukatorem i popularyzatorem nauki o przyrodzie. Prowadzi terenowe zajęcia dla osób w różnym wieku – choć obecnie, w czasie pandemii, jest to ograniczone. Nagrywa filmy edukacyjne, bierze udział w audycjach radiowych, pisze felietony.

Przyrodą finalista interesuje się od najmłodszych lat. Popularyzację nauki zaczął w trakcie studiów magisterskich na kierunku biologia na Uniwersytecie Pedagogicznym im. Komisji Narodowej w Krakowie. Wtedy to rozpoczął działalność w studenckim kole naukowym oraz zapisał się do Polskiego Towarzystwa Entomologicznego. Od dziesięciu lat cyklicznie bierze udział w różnych przedsięwzięciach popularyzatorskich, reprezentując kolejno: Instytut Biologii UP, Instytut Ochrony Przyrody PAN, Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie oraz Centrum Edukacji Ekologicznej „Symbioza”. Obecnie kończy doktorat w IOP PAN, który związany jest z badaniami w Magurskim Parku Narodowym.

Do prowadzonych przez siebie zajęć Dawid Masło podchodzi bardzo osobiście.

Jednym fundamentem jest wiedza i przekazywanie informacji, ale chciałbym też przekazywać swoje doświadczenia, odczucia, bo zawsze mi tego u innych brakowało, a to według mnie jest kluczowe w poznawaniu natury.

podkreśla

Pytany, co znaczy dla niego pojęcie „animator”, odpowiada: to przyjaciel.

Na pewno nie jest to osoba, która bardzo mocno narzuca się. To jest przyjaciel, do którego się przychodzi, i z którym chce się podzielić swoim doświadczeniem, swoją perspektywą, swoim patrzeniem na świat, swoją wrażliwością.

wyjaśnia

Finalista opiera więc swą pracę na otwartości, współuczestniczeniu, humorze i poczuciu oraz zapewnieniu bezpieczeństwa uczestnikom spotkań. Nie powinno zatem dziwić, że w czasie zajęć, aby coś pokazać, potrafi położyć się na ziemi czy wejść na drzewo.

Przyrodnik przyznaje, że najwięcej radości sprawia mu odkrywanie z uczestnikami zajęć miejsca nieznanego mu wcześniej.

Lubię, gdy jestem z grupą w danym miejscu pierwszy raz. Wtedy mój zachwyt nad przyrodą jest taki pierwotny, czysty.

mówi

Jednocześnie podkreśla, że potrafi zachwycać się naturą w każdych okolicznościach, nawet w dobrze mu znanych miejscach.

Mój zachwyt musi być autentyczny i widoczny dla uczestników spotkania, inaczej oni sami tego nie podzielą. Prowadząc zajęcia – jest się stawianym za pewien wzór, trzeba czuć tę odpowiedzialność, że inni na ciebie patrzą.

W przekazywanej wiedzy Dawid Masło porusza ponadto kwestie ekologiczne czy problem zmian klimatu.

Zielona trawa, opady deszczu, przewidywalność pogody – traktujemy to, jako coś, co jest nam dane raz na zawsze, a tak nie jest. Dlatego musimy zadbać, by to, na co my dzisiaj patrzymy mogły oglądać nasze dzieci, wnuki, prawnuki; to jest pewne dziedzictwo, które należy przekazać. My, ludzie, chcielibyśmy rządzić przyrodą, kontrolować ją, a przecież jesteśmy jej częścią, jej partnerem.

zaznacza

W ocenie przyrodnika pandemia koronawirusa i ogłoszony z związku z nią wiosenny lockdown pomógl ludziom uświadomić sobie własną tęsknotę za naturą. A na nim samym sytuacja ta niejako wymusiła otwarcie się na nowe formy przekazu, jak edukacyjne filmy.

Przy pierwszym lockdownie wrzuciliśmy serię filmów i co ciekawe, ludzie byli tak zaciekawieni, że w wakacje, kiedy obostrzenia pozwalały, telefony się rozdzwoniły.

opowiada

Dawid Masło swoimi działaniami dociera do szerokiego grona odbiorców w różnym wieku. W Centrum Edukacji Ekologicznej „Symbioza” prowadzi zajęcia dla grup zorganizowanych takich jak: harcerze, kolonie, pół-kolonie, a także dla przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych. Tematami są m.in. zielone lekcje przyrody, spacery przyrodnicze odkrywające miejską przyrodę, warsztaty zero-waste lub warsztaty przyrodnicze i ekologiczne.

Finalista organizuje także spacery edukacyjne dla całych rodzin z dziećmi i osób indywidualnych w Lesie Wolskim w Krakowie. Dodatkowo prowadzi zajęcia terapeutyczno-specjalistyczne m.in. z pacjentami Centrum Autyzmu i Całościowych Zaburzeń Rozwojowych w Krakowie oraz dla osób pełnoletnich i seniorów z Warsztatu Terapii Zajęciowej Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego w Krakowie. Poprowadził także warsztaty dla podopiecznych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”.

Ponadto przyrodnik przeprowadzał spacery badawcze w ramach cyklu BIO-Blitz dla mieszkańców Krakowa, eksplorując nieczynny Kamieniołom Liban i pokazując, jak odradza się przyroda na terenach poprzemysłowych.

W ramach doktoratu dociera do naukowej części entomologów poprzez swoje zamiłowania do motyli dziennych, udział w konferencjach i publikacjach naukowych.

Chciałbym, aby ludzie zaczęli dostrzegać przyrodę. Nie uczyć się o niej – choć oczywiście to też jest ważne, ale właśnie dostrzegać. Niestety w tej pogoni i coraz szybszym tempie, które nam narzuca społeczeństwo, gdzieś nam to umyka. A czasem wystarczy wyjść przed swój blok, usiąść na ławce i zacząć patrzeć na zielone.

podsumowuje przyrodnik

źródło: naukawpolsce.pap.pl

Zostaw proszę komentarz

Przewiń do góry
X