
Śnieg jest jednym z najlepiej wymyślonych przez naturę magazynów wody – mówi ekohydrolog dr Sebastian Szklarek. Obecnie w części kraju panują warunki sprzyjające topnieniu śniegu. Byłoby jednak lepiej, gdyby ten śnieg poleżał jeszcze dłużej.
Od ostatnich dni grudnia w Polsce występują obfite opady śniegu, przy utrzymujących się dużych mrozach. Jednak w tym tygodniu w części kraju w dzień termometry zaczęły pokazywać dodatnie temperatury powietrza, w nocy – lekkie przymrozki.
W ocenie ekohydrologa dr. Sebastiana Szklarka są to warunki niemal idealne do topnienia śniegu.
Kiedy w ciągu dnia mamy kilka stopni na plusie, a w nocy przymrozek, śnieg topi się stopniowo i jest szansa, że więcej tej wody zostanie wchłonięte do gleby, a nie spłynie rzekami, jak to dzieje się w przypadku gwałtownej odwilży. Byłoby jednak lepiej, gdyby ten śnieg poleżał jeszcze dłużej i zaczął topnieć dopiero gdzieś pod koniec lutego.
tłumaczy naukowiec z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN pod auspicjami UNESCO i autor bloga „Świat Wody”.
Pytany, czy w jakiś sposób można spowolnić topnienie śniegu, aby np. w ogrodzie dłużej poleżał i tym samym woda wchłaniała się w glebę przez dłuższy czas, podajaje jeden „domowy” sposób. To gromadzenie śniegu w jednym miejscu posesji czy ogrodu – najlepiej tam, gdzie w sezonie rosną rośliny. Im grubsza warstwa śniegu, tym więcej czasu on potrzebuje, żeby stopnieć. Widać to dobrze w przestrzeniach miejskich np. na parkingach, gdzie zwozi się śnieg z innych lokalizacji i gdzie zostaje on najdłużej, nawet jak wokół śniegu już nie ma, a temperatura jest na plusie. Śnieg w takiej masie w jednym miejscu topnieje najwolniej, co też jest dobrym sposobem na wykorzystanie właściwości tej formy wodył.
Jak bowiem podkreśia hydrolog, śnieg jest jednym z najlepiej wymyślonych przez naturę magazynów wody. Po pierwsze, śnieg tworzy „pierzynkę” na glebie, dzięki czemu ona nie przemarza za mocno, a wtedy łatwiej jest jej przyjmować różne porcje wody – czy to w postaci opadów, czy topniejącego śniegu. Po drugie, śnieg tworzy pewną rezerwę, ponieważ może powoli topnieć i tym samym stopniowo wsiąkać do gruntu, odtwarzając zasoby wód podziemnych, a nie spływać szybko po powierzchni.
Wtedy też śnieg tworzy pewnego rodzaju rezerwę, pozwalającą odtwarzać zasoby wód podziemnych. Jest to tym istotniejsze, że w Polsce obieg wody jest mocno zależny od śniegu, a w obliczu wieloletniego deficytu wód podziemnych w kraju potrzebujemy śnieżnych zim.
Śnieg jest czymś, co zawsze obserwowaliśmy w naszej strefie klimatycznej. Przyroda nauczyła się z tym funkcjonować, człowiek po części też. Mam więc nadzieję, że utrzyma się jak najdłużej, co da szansę na chociaż częściowe odtworzenie się wód podziemnych i mniejsze ryzyko suszy wiosną czy latem.
podsumowuje Sebastian Szklarek
źródło: naukawpolsce.pl
📩 Zapisz się na newsletter
Chcesz być na bieżąco z ekologicznymi treściami? Dołącz do newslettera i otrzymuj artykuły, poradniki oraz darmowe materiały do pobrania prosto na swoją skrzynkę. Dzięki nim łatwiej wprowadzisz ekologiczne zmiany w swoim życiu.
☕ Wesprzyj portal
Każdy artykuł to godziny pracy i poszukiwania rzetelnych informacji. Jeśli cenisz to, co robię, możesz postawić mi wirtualną kawę albo zostać Patronem na Patronite. Twoja pomoc daje mi siłę, by rozwijać portal, a dobra, mocna kawa wcale nie jest taka zła.
