Różnorodność biologiczna stanowi fundament ochrony przyrody

Różnorodność biologiczna stanowi fundament ochrony przyrody
Pixabay / @ SusanneEdele

Wsparcie dla różnorodności biologicznej nie musi ograniczać się do dużych projektów ochrony przyrody. Każdy z nas może przyczynić się do ochrony lokalnych ekosystemów – zwraca uwagę Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy.

W 2015 roku przyjęto Agendę 2030, czyli strategię rozwoju świata zawierającą 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju, podzielonych na pięć obszarów: ludzie, planeta, dobrobyt, pokój i partnerstwo.

Globalne Ramy Różnorodności Biologicznej zostały uzgodnione podczas szczytu klimatycznego COP 15 w 2022 roku. Na ich podstawie społeczność międzynarodowa zobowiązała się do objęcia ochroną 30% lądów i oceanów do 2030 roku w celu powstrzymania utraty różnorodności biologicznej.

Do osiągnięcia przyjętych celów zostały 4 lat. Ichh realizacja wymaga współpracy rządów, organizacji pozarządowych, sektora prywatnego oraz każdego z nas.

IOŚ-PIB na zlecenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska przygotowuje projekt krajowego planu odbudowy zasobów przyrodniczych, co stanowi okazję do współpracy na forum UE.

Instytut zwraca uwagę na znaczenie różnorodności biologicznej: to nie tylko bogactwo gatunków roślin i zwierząt, ale również zróżnicowanie genetyczne i ekosystemowe. Jej walory są fundamentem życia na Ziemi, a ich utrata stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowia publicznego i stabilności klimatu.

Wsparcie dla różnorodności biologicznej nie musi ograniczać się jedynie do realizacji dużych projektów. Do ochrony lokalnych ekosystemów może przyczynić się każdy człowiek.

Tworzenie przyjaznych dla owadów łąk kwietnych, ograniczenie stosowania pestycydów również w prywatnych ogrodach czy ograniczenie koszenia trawy to proste działania, które mają realny wpływ na populacje wielu ważnych dla funkcjonowania lokalnego ekosystemu gatunków.

mówi Małgorzata Hajto z Zakładu Ocen Środowiskowych, Ochrony Przyrody i Krajobrazu w IOŚ-PIB

Wskazuje na problem związany z stosowaniem monokultur rolniczych (upraw jednego gatunku), który powoduje znaczące obniżenie bioróżnorodności, co wiąże się z eliminowaniem naturalnych siedlisk gatunków owadów, ptaków oraz drobnych ssaków.

Ekspertka zaznacza, że zapylaczami nie są jedynie pszczoły miodne, ale także motyle, trzmiele, muchówki oraz chrząszcze. Im większa różnorodność gatunków roślin, tym dłużej trwa sezon żywieniowy dla tych owadów, co zwiększa ich szanse na przetrwanie i efektywne zapylanie.

źródło: naukawpolsce.pl


📩 Zapisz się na newsletter
Chcesz być na bieżąco z ekologicznymi treściami? Dołącz do newslettera i otrzymuj artykuły, poradniki oraz darmowe materiały do pobrania prosto na swoją skrzynkę. Dzięki nim łatwiej wprowadzisz ekologiczne zmiany w swoim życiu.

Wesprzyj portal
Każdy artykuł to godziny pracy i poszukiwania rzetelnych informacji. Jeśli cenisz to, co robię, możesz postawić mi wirtualną kawę albo zostać Patronem na Patronite. Twoja pomoc daje mi siłę, by rozwijać portal, a dobra, mocna kawa wcale nie jest taka zła.

Przewijanie do góry