
Blogerka podkreśla, że od pewnego czasu znacząco zmieniła swoje podejście do mody. Zamiast ślepo podążać za trendami, woli dziś kreatywnie wykorzystywać to, co przez lata zgromadziła w swojej szafie. Tamara Gonzalez Perea nadaje ubraniom nowe życie dzięki innym zestawieniom, dodatkom i zmianie sposobu ich noszenia. Jak zapewnia, gdy już wybiera się na zakupy, nie omija second handów i butików vintage.
Nie mam skłonności do dużych zakupów. Przez 10 lat mojej pracy w modzie moja garderoba wypełniła się po brzegi i teraz głównie recyklinguję większość swoich kreacji.
podkreśla Tamara Gonzalez Perea
Autorka bloga Macademian Girl zaznacza, że ma w szafie wiele modowych perełek, które zestawia ze sobą w różnych konfiguracjach. W ten sposób może tworzyć oryginalne stylizacje bez konieczności kupowania kolejnych rzeczy.
Dla mnie moda nigdy nie była o fast fashion, o tym, żeby było szybko i dużo, tylko żeby coś wyrażała. Zawsze byłam fanką vintage i mam bardzo dużo rzeczy w tym stylu. Na świecie jest już wystarczająco dużo ubrań, że mamy się w co ubierać i nie musimy kupować nic nowego.
zauważa
Tamara Gonzalez Perea nie tylko lubi kreatywnie wykorzystywać to, co już ma w swojej garderobie, lecz także dba o ubrania, aby służyły jej jak najdłużej i wciąż wyglądały jak nowe.
Ja się przywiązuję do rzeczy, najgorsze, co dla mnie może być, to kreacja, którą założę jeden raz i ona się niszczy, pruje albo jest wykonana tak, że moje ciało nie czuje się w niej dobrze, a to jest dla mnie bardzo ważne. Im więcej szanujemy rzeczy, tym lepiej.
tłumaczy
Blogerka dostrzega, że branża odzieżowa produkuje dużo więcej ubrań, niż faktycznie potrzeba, a to nie pozostaje bez wpływu na środowisko.
Rzadko chodzę teraz na zakupy. W tej chwili mam tak, że jak czegoś potrzebuję, to wtedy szukam jednej konkretnej rzeczy, ale rzadko wybieram się po prostu na zakupy ubraniowe.
zaznacza
Zdarza jej się również wybierać odzież z drugiej ręki. Jak zaznacza, nie wynika to wyłącznie z chęci oszczędzania, lecz także z rosnącej świadomości ekologicznej.
Kiedy kupiłam dom na wsi, to okazało się, że mam mnóstwo pięknych sukienek i różnych garsonek, ale totalnie nie mam ubrań, które są do chodzenia na wsi, do pracy w ogrodzie. I á propos recyklingu oraz ekologii, to napadłam wtedy na lokalne wyszkowskie i ostrowskie second handy i tam uzupełniłam swoją garderobę. Skorzystałam więc z tego, co już jest, bo uważam, że tam, gdzie nie musimy, to nie warto przykładać cegiełki do przemiału, który jest w modzie.
podsumowuje blogerka
źródło: newseria.pl
📩 Zapisz się na newsletter
Chcesz być na bieżąco z ekologicznymi treściami? Dołącz do newslettera i otrzymuj artykuły, poradniki oraz darmowe materiały do pobrania prosto na swoją skrzynkę. Dzięki nim łatwiej wprowadzisz ekologiczne zmiany w swoim życiu.
☕ Wesprzyj portal
Każdy artykuł to godziny pracy i poszukiwania rzetelnych informacji. Jeśli cenisz to, co robię, możesz postawić mi wirtualną kawę albo zostać Patronem na Patronite. Twoja pomoc daje mi siłę, by rozwijać portal, a dobra, mocna kawa wcale nie jest taka zła.
