Preparat złożony z substancji naturalnych pomoże zwalczać nosemozę. Chorobę, na którą coraz częściej zapadają pszczoły
Pixabay / @ PollyDot / CC0

Probiotyk i substancja pomagająca zwalczać jedną z najczęściej dotykających pszczół chorób, to efekt kilku lat badań prowadzonych przez dr hab. Anetę Ptaszyńską z UMCS w Lublinie.

Nosemoza jest jedną z najpowszechniejszych chorób, na które zapadają pszczoły. Wywoływana jest przez grzyby z rodzaju Nosema, które atakują nabłonek pszczelego jelita, w wyniku czego owady te są niedożywione i osłabione, a przez to podatniejsze na inne choroby. Choć choroba ta powoduje w ulach duże straty, obecnie nie ma skutecznej i bezpiecznej metody jej leczenia. Do hamowania rozwoju nosemozy mogą być stosowane antybiotyki na bazie fumagiliny, jednak w Europie ze względu na jej szkodliwość od kilku lat obowiązuje całkowity zakaz jej stosowania.

Jak tłumaczy badaczka, nosemoza wywoływana jest przez dwa gatunki grzybów – Nosema apis lub Nosema ceranae. Pierwszy z nich obecny jest w naszym kraju już od ponad stu lat i dość dobrze znany. Drugi natomiast przywędrował do Polski z Azji dość niedawno, bo ok. 20 lat temu, i to właśnie on powoduje groźniejszą w skutkach chorobę pszczół.

Preparat pomagający zwalczać nosemozę został stworzony przez zespół, do którego – prócz dr hab. Ptaszyńskiej – należeli również badacze z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Złożony jest on z substancji naturalnych: są to ekstrakty roślinne z tzw. roślin adaptogennych.

„Rośliny adaptogenne podnoszą odporność organizmu: kiedy jesteśmy chorzy, mobilizują one nasz układ immunologiczny do walki z chorobą” – tłumaczy dr hab. Aneta Ptaszyńska z Uniwersytetu Marii Curie–Skłodowskiej.

„Na rynku dostępnych jest sporo przeznaczonych dla ludzi preparatów na bazie tych roślin. Natomiast dużym zaskoczeniem było to, że mogą one równie pozytywnie działać na pszczoły” – opowiada dr hab. Ptaszyńska.

Jak się okazało, po podaniu odpowiednich ekstraktów, u pszczół wzrasta wartość kluczowego dla reakcji układu odpornościowego enzymu. Pszczoły są więc bardziej odporne i mogą same skutecznie zwalczać chorobę.

Podczas prób znalezienia substancji zwalczającej nosemozę, na pierwszy plan wysunęła się jeszcze inna kwestia. Ponieważ choroba ta atakuje jelita pszczół, powodując rozpad komórek nabłonka tego narządu – pojawiło się pytanie, w jaki sposób można zabezpieczyć same jelita przed działaniem grzybów. Ostatecznie wybór naukowców padł na probiotyki.

Mówimy jednak o specjalnych probiotykach przeznaczonych konkretnie dla pszczół. Niektóre z testowanych probiotyków bardzo źle działały na owady: rozregulowywały pracę ich jelit, przez co choroba postępowała szybciej. Z problemem tym badacze poradzili sobie, izolując ze zdrowych pszczół szczepy bakterii – to właśnie on są podstawą nowego probiotyku.

Dr hab. Ptaszyńska wspomina, że w obydwu przypadkach największym wyzwaniem była praca z żywymi pszczołami.

„To bardzo przyjemne i ładne stworzenia – ale nie da się ukryć, że jednak żądlą. Tymczasem zależało nam na tym, żeby substancję testować na pszczołach, bo inaczej może ona działać w probówce, a inaczej w żywym organizmie. Było to spore wyzwanie od strony technicznej: najpierw trzeba było podać testowane substancje, potem pobrać próbki hemolimfy. Pszczoły nie były tym, rzecz jasna, zachwycone – co jeszcze bardziej potęgowało trudność, bo po preparatach bywały bardzo pobudzone i ciężko było nad nimi zapanować”.

Obydwoma pomysłami zainteresowała się firma produkująca leki weterynaryjne. Preparat wspomagający leczenie nosemozy ma trafić na rynek w najbliższym czasie – z kolei probiotyk dla pszczół czeka na decyzję o przyznaniu patentu.

Choć prace nad obydwoma preparatami powoli się już kończą, dr hab. Ptaszyńska wciąż prowadzi badania nad nowymi substancjami.

„Przyroda nie lubi próżni – nawet jeśli znajdziemy skuteczny lek na daną chorobę, to jednak po pewnym czasie patogen się na niego uodporni. Warto też podkreślić, że dzisiejsze środowisko bywa dla pszczół mocno nieprzyjazne, z powodu m.in. oprysków czy monokultury w rolnictwie. Działania te mocno osłabiają pszczoły, dlatego też cały czas musimy wymyślać coś nowego” – dodaje badaczka

Z swoją pracę nad obydwoma preparatami dr hab. Ptaszyńska została uhonorowana główną nagrodą w 9. edycji konkursu „Innowacja jest kobietą”, promującym osiągnięcia kobiet w sektorze naukowo-badawczym. Dzięki temu będzie miała okazję zaprezentować swoje wynalazki na Międzynarodowych Targach „Pomysły, Wynalazki, Nowe Produkty” IENA 2018 w Norymberdze.

źródło: naukawpolsce.pap.pl