
Zlikwidowane w Małopolsce pierwsze potwierdzone w Polsce gniazdo szerszenia żółtonogiego (Vespa velutina) liczyło około tysiąca robotnic oraz kilkadziesiąt samców i samic. Badacze znaleźli w nim również jaja i larwy, co wskazuje, że kolonia nadal była aktywna. Część młodych samic zdążyła już opuścić gniazdo i przygotować się do zimowania.
Gniazdo znalezione w Wielkiej Wsi pod Krakowem zostało zlikwidowane i przekazane Uniwersytetowi Przyrodniczemu we Wrocławiu. Jego oceną biologiczną zajmuje się zespół prof. Pawła Migdała.
Szerszeń żółtonogi pochodzi z Azji i jest w Europie gatunkiem inwazyjnym. Po raz pierwszy stwierdzono go na kontynencie we Francji w 2004 roku, a później zaczął rozprzestrzeniać się w kolejnych krajach, m.in. w Niemczech, Czechach i na Słowacji.
W Polsce pierwsze osobniki zaobserwowano w październiku 2026 roku w Wielkiej Wsi pod Krakowem, a później także w pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Gniazdo nadal było aktywne
W zlikwidowanym gnieździe znajdowały się jaja i larwy. Oznacza to, że robotnice nadal zdobywały pokarm i karmiły rozwijające się osobniki. Według prof. Pawła Migdała jak na polskie warunki klimatyczne było to stosunkowo duże gniazdo. Zamieszkiwało je około tysiąca robotnic oraz kilkadziesiąt samców i samic.
Gniazdo znajdowało się na drzewie, co jest charakterystyczne dla tego gatunku. Takie konstrukcje mogą długo pozostawać niewidoczne w koronach i stawać się łatwiejsze do zauważenia dopiero jesienią, po opadnięciu liści. Badacz przypuszcza, że w Polsce mogą znajdować się kolejne gniazda.
Młode samice mogły już rozpocząć zimowanie
Młode samice pojawiają się w koloniach od września. Po opuszczeniu gniazda szukają miejsc, w których mogą przetrwać zimę. Mogą zimować m.in. pod ziemią, na poddaszach lub w składach różnych materiałów, gdzie są chronione przed niskimi temperaturami i nadmierną wilgocią.
Samice, które przetrwają zimę, na wiosnę mogą rozpocząć tworzenie własnych kolonii. Najpierw zakładają małe gniazdo pierwotne, w którym wychowują pierwsze robotnice. Dopiero później owady budują większe gniazdo wtórne.
Prof. Migdał zwraca uwagę, że dłuższa i cieplejsza jesień może zwiększać szanse młodych samic na przetrwanie i przygotowanie się do zimowania.
Jedna kolonia może wytworzyć wiele przyszłych królowych
Szerszeń żółtonogi ma duży potencjał rozrodczy. Według danych przytaczanych przez prof. Migdała szerszeń europejski może wypuszczać z gniazda około 50 młodych samic-królowych. W przypadku szerszenia żółtonogiego średnia może wynosić około 150, a w szczególnie sprzyjających warunkach nawet około 500.
Każda samica, która przeżyje zimę i skutecznie założy nowe gniazdo, może dać początek kolejnej kolonii. To jeden z powodów, dla których szybkie wykrywanie i likwidowanie gniazd ma duże znaczenie dla ograniczania rozprzestrzeniania się gatunku.
Zagrożone są przede wszystkim pszczoły
Szerszeń żółtonogi poluje m.in. na pszczoły miodne i inne zapylacze. Jego obecność przy pasiece może nie tylko prowadzić do bezpośrednich strat pszczół, ale także ograniczać ich aktywność. Pszczoły mogą przestawać swobodnie wylatywać z ula i wracać z pokarmem.
Wcześniejsze obserwacje z Polski wskazywały już, że gatunek może polować bezpośrednio przy wlotach do uli.
Ważne będzie ustalenie pochodzenia polskiej populacji
Jednym z kolejnych etapów badań jest ustalenie, skąd szerszeń żółtonogi pojawił się w Polsce. Jeżeli okaże się, że osobniki pochodzą z populacji występujących w Czechach lub na Słowacji, może to wskazywać na naturalne rozszerzanie zasięgu. W takim scenariuszu pomiędzy znanymi stanowiskami mogą znajdować się kolejne, jeszcze niewykryte gniazda.
Informacja o pochodzeniu pierwszej polskiej kolonii będzie więc ważna dla oceny skali i kierunku dalszej ekspansji gatunku.
źródło: naukawpolsce.pl
📩 Zapisz się na newsletter
Chcesz być na bieżąco z ekologicznymi treściami? Dołącz do newslettera i otrzymuj artykuły, poradniki oraz darmowe materiały do pobrania prosto na swoją skrzynkę. Dzięki nim łatwiej wprowadzisz ekologiczne zmiany w swoim życiu.
☕ Wesprzyj portal
Każdy artykuł to godziny pracy i poszukiwania rzetelnych informacji. Jeśli cenisz to, co robię, możesz postawić mi wirtualną kawę albo zostać Patronem na Patronite. Twoja pomoc daje mi siłę, by rozwijać portal, a dobra, mocna kawa wcale nie jest taka zła.


