Wielka Rafa Koralowa umiera

Magazyn Outside opublikował nekrolog Wielkiej Rafy Koralowej leżącej wzdłuż północno – wschodniego wybrzeża Australii. Według naukowców działalność człowieka i globalne ocieplenie przyczyniły się do tego, że znaczna część Wielkiej Rafy Koralowej zginęła.

Chorujące koralowce bieleją i utraciły kolorowe wodorosty, które zaopatrywały je w tlen i składniki odżywcze. Mniejsze i większe ślady wybielenia widać na 93% powierzchni Wielkiej Rafy.

Rafa koralowa ma zdolności regeneracyjne, jednak degradacja środowiska jest tak duża, że korale nie są w stanie się odbudować. Rosnąca temperatura powierzchni oceanów, oraz zakwaszenie wód zniszczyły największy na świecie system raf, który rozciąga się na długości ponad 2250 km wzdłuż wschodniego wybrzeża Australii. W podwodnym świecie powstałym przed osiemnastoma milionami lat żyją dziesiątki tysięcy gatunków ryb, skorupiaków i morskich pająków.

Olbrzymie szkody wyrządził również australijski boom węglowy. Australia zaczęła otwierać nowe kopalnie i budować terminale, co wymagało pogłębienia dna morskiego, żeby ułatwić przybijanie do brzegu kontenerowców. Przy okazji zdewastowano podwodny świat.

Na całym świecie koralowce padają też ofiarami efektu El Nino czyli ciepłego prądu morskiego o charakterze zmiennym, który występuje co kilka lat we wschodniej części Oceanu Spokojnego pomiędzy Ameryką Południową a wyspami indonezyjskimi. Ciepłe masy wody wywołują zmiany klimatyczne, przynosząc w Ameryce Południowej powodzie, a w Azji susze.

W 2005 roku szybko następujące po sobie huragany „Katrina” i „Rita” obniżyły temperaturę przybrzeżnych wód Florydy, ratując tamtejszą rafę przed wybieleniem które w tym samym czasie dotknęło Karaiby.

źródło: materiały prasowe

Dodaj komentarz