W zastraszającym tempie przybywa samochodów w centrach polskich miast

W zastraszającym tempie przybywa samochodów w centrach polskich miast - wlaczoszczedzanie.pl - Flickr / @ centralniak / CC BY 2.0
Flickr / @ centralniak / CC BY 2.0

Z raportu „Parkingi, a transport zbiorowy w miastach” wynika, że w centrach polskich miast przybywa samochodów i jest coraz ciaśniej. W Warszawie liczącej ok. 1,74 mln mieszkańców jest ponad 1,6 mln zarejestrowanych pojazdów, co oznacza, że na 1000 mieszkańców przypada 921 pojazdów. We Wrocławiu to już ponad 877 pojazdów/1000 mieszkańców. W Olsztynie czy w Sopocie przybliżone dane zarejestrowanych pojazdów świadczą o tym, że jest ich tam więcej niż samych mieszkańców.

Oprócz dużych korków, które generują ogromne koszty dla samych mieszkańców, w raporcie zwrócono uwagę na problem braku miejsc parkingowych.

Dla zobrazowania problemu miast posłużono się przykładem Wrocławia, gdzie zarejestrowanych jest blisko 552 tys. pojazdów. Biorąc pod uwagę minimalne wymiary miejsca postojowego, czyli 5×2,3 m, pojazdy te w sumie potrzebują ok. 6,35 km² powierzchni, gdyby postawić je obok siebie. Jest to ok. 2% powierzchni Wrocławia, albo 850 boisk piłkarskich. Tymczasem liczba miejsc postojowych we wrocławskiej strefie płatnego parkowania, obejmującej ulice położone w centrum miasta i w jego bezpośrednim obrębie to 4223.

Dla porównania Warszawa posiadająca największą w Polsce strefę płatnego parkowania, którą szacuje na ok. 29,5 tysiąca miejsc postojowych, wydała już więcej abonamentów dla jej mieszkańców niż jest miejsc dla samochodów. Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich szacuje, że 20-30% ruchu samochodowego w Śródmieściu generują kierowcy szukający miejsca parkingowego.

Autorzy raportu uważają, że problem związany z miejscami parkingowymi będzie narastać, dlatego rekomendują pozostawienie samorządom pełnej możliwości kreowania własnej polityki parkingowej, również jeżeli chodzi o wysokość opłat.

Zalecają także różnicowanie opłat w strefach płatnego parkowania w zależności od odległości od centrum. Według nich pozwoli to zniwelować negatywne zjawisko nadmiernego obciążenia parkującymi pojazdami obszarów bezpośrednio graniczących ze strefą.

W Polsce funkcjonuje ponad 120 stref płatnego parkowania niestrzeżonego (SPPN). O stworzeniu strefy decyduje rada miasta na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta. Opinię na ten temat przedstawia także organ odpowiedzialny za utrzymanie dróg. Przepisy regulują również maksymalną wysokość opłaty za godzinę parkowania w ramach strefy. Pierwsza godzina postoju nie może więc kosztować więcej niż 3 zł, druga godzina może być max. 20% droższa od pierwszej, a trzecia o 20 proc. droższa od drugiej. Każda kolejna godzina znów kosztować może tylko 3 zł.

Miejsca w strefie przeznaczone na parkowanie wyznacza organ zarządzający ruchem po konsultacjach z zarządcą drogi. To samo tyczy się także wyznaczania miejsc specjalnego przeznaczenia, np. tzw. „kopert”, z których korzystać mogą osoby niepełnosprawne.

źródło: kurier.pap.pl

Zostaw proszę komentarz

Przewiń do góry
X