W skutek awarii w krakowskiej hucie do atmosfery dostało się pięć tysięcy kilogramów pyłów

W skutek awarii w krakowskiej hucie do atmosfery dostało się pięć tysięcy kilogramów pyłów
Flickr / @ Chris Blackhead / CC BY SA 2.0

Z raportu przygotowanego przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wynika, że z powodu tzw. sytuacji awaryjnych jakie miały miejsce w krakowskiej Hucie, do atmosfery przedostało się blisko pięć tysięcy kilogramów pyłów.

Od początku stycznia 2015 roku w Hucie doszło do kilkunastu awarii. W ich efekcie odnotowano piętnaście tzw. sytuacji awaryjnych. Ich następstwem było dostanie się do atmosfery blisko 5000 kilogramów pyłów. Dodatkowo do powietrza trafiło 11000 metrów sześciennych gazu koksowniczego oraz blisko 19000 metrów sześciennych gazu surowego.

Najbardziej niepokojące zdarzenia miały miejsce 27 sierpnia 2015 roku oraz 17 września 2015 roku. Według raportu jednego dnia do atmosfery miało się dostać 2000 kilogramów pyłu, a drugiego 17000 kilogramów.

Sytuacji awaryjnych, w których pył dostał się do atmosfery, było więcej. W połowie maja do powietrza trafiło 300 kg pyłu. Z kolei 28 sierpnia 2015 roku kolejnych 800 kilogramów. Problem jest też z gazem surowym. W dokumencie można przeczytać, że w 2015 roku zaobserwowano zwiększenie ilości awarii na baterii spowodowane głównie awariami falownika.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, przeprowadził również kontrolę w innym miejscu na terenie huty, związaną z awarią oczyszczalni ścieków. Doszło tutaj do sytuacji w której nadmiar ścieków przedostał się do cieku wodnego.

Dokument, w którym wymieniona jest lista tzw. sytuacji awaryjnych, powstał po tym, jak na początku marca mieszkańcy Nowej Huty zaobserwowali błękitny pył, który osiadał m.in. na oknach i samochodach. Z raportu WIOŚ wynika, że był to pył grafitowy, który znajdował się na dachu stalowni. Nie maiło to jednak związku z żadną awarią. Pył taki występuje jako część materiałów sypkich składowanych w tym rejonie na potrzeby prowadzonej budowy. WIOŚ nakazał natychmiastowe uprzątnięcie pyłu z dachu budynku.

Władze Krakowa zwrócą się do ArcelorMittal, właściciela huty, z prośbą o wyjaśnienia dotyczące awarii w zakładzie, oraz jakie zakład podejmie działania, by w przyszłości ograniczyć tego rodzaju incydenty, mające wpływ na stan środowiska Krakowa.

Również Stowarzyszenie Krakowski Alarm Smogowy (KAS) wystąpiło z pismem do dyrektora Biura Energetyki i Ochrony Środowiska ArcelorMittal Poland S.A. z prośbą o informacje na temat działań zapobiegających skażeniom.

źródło: materiały prasowe

Zostaw proszę komentarz

Przewiń do góry
X