Christ the ReedemerKolejne niepokojące wieści ze znanej z zanieczyszczenia zatoki Guanabara, gdzie za rok odbędą się olimpijskie zmagania w kilku wodnych dyscyplinach. Do szpitala z objawami poważnego zatrucia trafił windsurfer  z Korei Płd.

20-letni Wonwoo Cho przyjechał do Brazylii, żeby przejść rekonesans przed igrzyskami. Testowanie olimpijskiego akwenu skończyło się dla niego na oddziale zakaźnym w szpitalu w Rio de Janeiro. Trafił tam z odwodnieniem, bólami i zawrotami głowy, nie obyło się bez wymiotów.

Koreańczyk jest oficjalnie czwartym sportowcem, który trafił do szpitala prosto z treningu na olimpijskich wodach. W sumie w ostatnich miesiącach objawy zatrucia zdradziło ok. 300 sportowców i trenerów konkurencji wodnych.

Na fatalny stan tamtejszych wód skarżyli się również polscy żeglarze, którzy pod koniec lipca wrócili ze zgrupowania w Rio de Janeiro. Paweł Tarnowski, mistrz Europy w windsurfingowej klasie RS:X mówił o zatoce Guanabara:

– Pływają śmieci i nieczystości wszelakiego pochodzenia: mechaniczne, biologiczne i chemiczne. Zatoka jest bardzo brudna, często pojawia się piana i dziwny osad, natomiast po opadach deszczu zaczęły wyskakiwać zielone bąbelki. Na wodzie unosi się pełno worków, różnych opakowań –

Doniesienia Polaków zbiegły się z raportem agencji AP. Wnioski, jakie z niego płyną, są niepokojące. Tam, gdzie mają pływać m.in. surferzy, królują obecnie wirusy i bakterie pochodzące ze ścieków, które – co w Brazylii jest normą – odprowadzane są do rzek, skąd następnie trafiają do zatoki.

Szacuje się, że podczas brazylijskich IO niema 1,5 tys. sportowców będzie miało kontakt z zanieczyszczoną obecnie wodą w zatoce. Oprócz żeglarzy, o medale pływać w niej będą m.in. kajakarze i wioślarze, a także triathloniści.