Segreguj śmieci! Inaczej zapłacisz 4 razy więcej niż obecnie
Pixabay / @ Alexas_Fotos / CC0

Kto nie segreguje śmieci i wrzuca wszystko do jednego worka, będzie płacił cztery razy więcej niż ten, kto je segreguje. Tak znaczne podniesienie opłat zapowiada Ministerstwa Środowiska. Pomysł ma zmobilizować Polaków do sortowania odpadów.

„We wrześniu przedstawimy projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w którym wpiszemy na sztywno różnicę, jaka ma dzielić stawkę opłat za śmieci segregowane i zmieszane. Będzie to czterokrotność. Jeśli rada gminy ustali, że sortujący śmieci mają płacić 15 zł, to ci, którzy tego nie zrobią, będą musieli płacić 60 zł” – mówi Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Środowiska.

„Dziś stawki za odbiór odpadów samorządy wyznaczają na dowolnym poziomie. Często finansowa zachęta do segregacji śmieci nie działa – mieszkańcom nie chce się wrzucać plastiku czy szkła do osobnych worków, jeśli mają w perspektywie oszczędność 5 zł miesięcznie”.

Jeżeli nie wprowadzimy nowych zasad, to nad Polską wisi groźba wielomilionowych unijnych sankcji za to, że nie odzyskujemy wystarczająco dużo surowców z odpadów. W 2020 roku powinniśmy osiągnąć 50% poziom recyklingu. W 2025 roku poziom recyklingu ma wynosić 55%, w 2030 roku 60%. Według danych Ministerstwa Środowiska w 2016 roku tylko 25,2% odpadów zostało poddanych recyklingowi.

Od 1 lipca 2017 roku na terenie całego kraju obowiązuje Wspólny System Segregacji Odpadów (WSSO). Do pojemnika/worka niebieskiego wrzucamy papier, do zielonego – szkło, do żółtego – metale i tworzywa sztuczne, a do brązowego – odpady ulegające biodegradacji.

Powyższe prawo przewiduje okres przejściowy, zanim nowe zasady zaczną w pełni funkcjonować. Gminy mają czas do połowy 2022 roku na wymianę pojemników na te w czterech kolorach. Stare zasady segregacji będą obowiązywać do końca obowiązujących umów z firmami odbierającymi śmieci, ale nie dłużej niż do 30 czerwca 2021 roku.

źródło: materiały prasowe