Rządowa strategia wodorowa wymaga większego doprecyzowania

Rządowa strategia wodorowa wymaga większego doprecyzowania
Pixabay / @ Geralt

Dobiegają końca konsultacje publiczne strategii wodorowej przedstawionej w styczniu przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Dokument wskazuje sześć celów, związanych m.in. z produkcją i wykorzystaniem wodoru w różnych dziedzinach gospodarki np. transporcie, do realizacji przed 2030 rokiem. Zakłada także przygotowanie ram prawnych dla całego sektora. Ekspert firmy Esperis ocenia, że to projekt pod wieloma względami ambitny, zwłaszcza na tle państw regionu, ale brakuje w nim precyzji i konkretów. Dlatego będzie wymagać doprecyzowania na etapie kolejnych prac, które – przy determinacji rządu i biznesu – mogą się zakończyć w tym roku.

Trzeba przyznać, że projekt strategii, który opisuje plany rządu w kontekście gospodarki wodorowej, jest dosyć obszerny. Idziemy od kształcenia kadr, poprzez kwestie regulacyjne i wykorzystanie wodoru w różnych gałęziach gospodarki. Jest też trochę o finansowaniu oraz transporcie, magazynowaniu i produkcji wodoru. Tak więc ta strategia próbuje całościowo podejść do zagadnienia gospodarki wodorowej, ale są w niej też elementy niedopowiedziane, wspomniane tylko lakonicznie i dobrze by było, żeby zostały wyjaśnione szerzej na etapie kolejnych prac i konsultacji.

mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Antas, partner zarządzający Esperis

W połowie stycznia Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało projekt „Polskiej Strategii Wodorowej do roku 2030 z perspektywą do 2040” do 30-dniowych publicznych konsultacji. Dokument wymienia w sumie 40 działań koniecznych do realizacji sześciu celów, które mają zostać osiągnięte w tej dekadzie. Są to: wdrożenie technologii wodorowych w energetyce i wykorzystanie wodoru jako paliwa alternatywnego w transporcie, wsparcie dekarbonizacji przemysłu, wdrożenie produkcji wodoru w nowych instalacjach, sprawna i bezpieczna dystrybucja wodoru oraz stworzenie stabilnego otoczenia regulacyjnego dla rynku wodorowego. Rząd liczy, że rozwój rynku wodoru zapewni bodziec do rozwoju gospodarczego, inwestycji i tworzenia nowych miejsc pracy, a przy tym przyczyni się też do transformacji energetycznej i ograniczenia krajowych emisji.

Cele zawarte w tej strategii to m.in. zastosowanie wodoru w transporcie publicznym i 2 tys. autobusów wodorowych na koniec tej dekady. To dużo, biorąc pod uwagę fakt, że na razie nie mamy w Polsce infrastruktury do przesyłu wodoru, stacji ani odpowiednich przepisów. Inne cele są już trochę mniej precyzyjne. Jest idea, żeby rozwijać polskie instalacje do produkcji wodoru – małe elektrolizery o mocy 1 MW. Rząd zgłasza też potrzebę zazielenienia produkcji wodoru w polskim przemyśle. Ponadto ambitnie chcemy wprowadzić wodór w transporcie ciężkim, kolejowym, lotniczym, morskim, chociaż tutaj nie ma jeszcze dokładnych wytycznych. W rządowej strategii wodorowej jest sporo ambitnych elementów, ale brakuje precyzji.

wymienia Łukasz Antas

Jednym z celów wyznaczonych przez rząd jest zainstalowanie do 2030 roku 2 GW mocy w elektrolizerach, które będą produkować blisko 200 tys. ton zielonego wodoru rocznie.

Te 2 GW to dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w Polsce właściwie nie ma takich urządzeń ani fabryk, które mogłyby to wyprodukować.

tłumaczy ekspert Esperis

Co istotne, wodór – aby przyczynił się do dekarbonizacji polskiej gospodarki – musi być zielony, czyli produkowany przy wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii. Polska natomiast jest w tej chwili drugim po Niemczech największym producentem szarego wodoru, produkowanego z paliw kopalnych i CO2. W 2030 roku będzie on nadal stanowić większość, ale zielony wodór będzie stopniowo zyskiwać na znaczeniu. Polska – z 2 GW – miałaby odpowiadać w 2030 roku za 5 proc. mocy produkcji zielonego wodoru zainstalowanych w UE zgodnie z założeniem strategii unijnej.

Na Zachodzie plany są dużo większe, np. Niemcy planują 5 GW do końca tej dekady, Holendrzy 3–4 GW, Francuzi nawet więcej, 6,5 GW.

zauważa Łukasz Antas

Jak podkreśla, podobnie wygląda kwestia zaplanowanych nakładów na wdrożenie strategii wodorowej. Niemcy chcą na rozwój rynku przeznaczyć 9 mld euro, Francja – 7 mld euro, a według wyliczeń rządu Polska w tej dekadzie powinna zainwestować ok. 15 mld zł. Chociaż – jak zastrzeżono w strategii – podana kwota uwzględnia jedynie nieliczne koszty inwestycyjne.

W strategii w ogóle nie odniesiono się do kwestii obniżenia emisyjności polskiej gospodarki. Strategie innych krajów zawsze przedstawiają korzyści w postaci redukcji określonej liczby tysięcy ton CO2, to jest istotne z perspektywy wymogów unijnych i trendu ekonomicznego, który się wiąże z wprowadzeniem technologii niskoemisyjnych i zeroemisyjnych. W przypadku Polski ta liczba w ogóle nie padła, w związku z tym nie wiadomo, jaka będzie korzyść. Bo to jest wymierna korzyść – dzięki temu przemysł nie będzie płacił chociażby za emisję CO2, co teraz wpływa chociażby na cenę polskiego prądu.

mówi ekspert Esperis

Jak ocenia, jedną z ciekawszych – choć lakonicznych – koncepcji zawartych w rządowej strategii jest utworzenie pięciu dolin wodorowych na wzór klastrów przemysłowych, gdzie firmy będą mogły współpracować w ramach jednego łańcucha wartości i tworzyć nowe technologie wodorowe.

Nie wiadomo jednak, jakie są wymogi wobec takich dolin. Jeżeli samorządy chciałyby je tworzyć na terenie Polski z firmami, to nie wiedzą, co muszą spełnić, jakie pieniądze za tym pójdą. Polskie firmy technologiczne z kolei nie mają przedstawionego schematu, jak od pomysłu mogą dojść do konkretnych finansowań. Wyobrażam sobie, że oprócz pieniędzy NCBiR-u można już przemyśleć całą ścieżkę akceleracji, w którą zaangażują się też spółki Skarbu Państwa należące do największych producentów wodoru i mające często akceleratory dla małych firm czy start-upów.

podkreśla Łukasz Antas

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu Esperis („Gra o wodór. Kto zdominuje rynek wodoru na świecie?”), w tej chwili globalny rynek wodoru jest dopiero w początkowej fazie rozwoju. Światowa produkcja sięga ok. 74 mln ton rocznie, a przodują w niej Stany Zjednoczone (ok. 10 mln ton) i Unia Europejska (w tym Polska – ok. 1 mln ton, a największym producentem jest Grupa Azoty). Niskoemisyjny, zielony wodór odpowiada w tej chwili raptem za ok. 5 proc. europejskiej produkcji, ponieważ jego wytwarzanie wciąż pozostaje droższe.

Na początku lipca ubiegłego roku także Komisja Europejska przedstawiła strategię wodorową, która ma być impulsem dla rozwoju tego rynku w UE. Komisja przewidziała w niej wsparcie instytucjonalne i finansowe. Równolegle zainicjowała też Europejski Sojusz na rzecz Czystego Wodoru (The European Clean Hydrogen Alliance), który ma pomóc w realizacji nowej strategii i zapewnić wsparcie finansowe dla rozwoju technologii wodorowych.

źródło: Newseria

Rodzaje OZE czyli odnawialnych źródeł energii

Energia słoneczna

Energia słoneczna
Energia słoneczna to główne źródło energii na Ziemi, dzięki któremu rośliny zielone produkują biomasę. Energetyka słoneczna to gałąź przemysłu zajmująca się wykorzystaniem energii promieniowania słonecznego zaliczanej do odnawialnych źródeł energii.

Energia wodna

Energia wodna
Energia wodna to wykorzystywana gospodarczo energia mechaniczna płynącej wody. Wykorzystanie energii wodnej polega na spiętrzeniu wody, a następnie przetworzeniu energii spadających wód w energię mechaniczną lub elektryczną.

Energia wiatru

Energia wiatru
Energia wiatru to energia kinetyczna przemieszczających się mas powietrza, zaliczana do odnawialnych źródeł energii. Jest przekształcana w energię elektryczną za pomocą turbin wiatrowych, jak również wykorzystywana jako energia mechaniczna w wiatrakach i pompach wiatrowych, oraz jako źródło napędu w jachtach żaglowych.

Energia geotermalna

Energia geotermalna
Energia geotermalna (energia geotermiczna, geotermia) to energia cieplna skał, wody i gruntu pod powierzchnią Ziemi, zaliczana do odnawialnych źródeł energii. Ciepło to powstaje w wyniku zachodzących we wnętrzu Ziemi reakcji jądrowych i termochemicznych.

Energia prądów morskich, pływów i falowania

Energia prądów morskich, pływów i falowania
Jednym ze źródeł energii odnawialnej jest energia związana z ruchami wody morskiej: falowaniem (wiatrowym i sejsmicznym), pływami (przypływy i odpływy) i prądami morskimi. Moc prądów morskich jest oceniana na 7 TW. Jest to prawie dwa razy więcej niż moc możliwa do otrzymania ze spadku wód śródlądowych.

Energia cieplna oceanu

Energia cieplna oceanu
Energia cieplna oceanu (Thermal Energy Conversion OTEC) to technologia mająca pozwolić odzyskiwać energię cieplną zgromadzoną w wodach oceanów, a dokładnie wykorzystać różnicę temperatur między chłodniejszymi wodami z głębin a cieplejszymi z wód powierzchniowych.

Biomasa

Biomasa
Biomasa oznacza ulegającą biodegradacji frakcję produktów, odpadów i pozostałości z produkcji rolnej (substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego), leśnej i powiązanych gałęzi przemysłu, w tym rybołówstwa i akwakultury, a także biogazy i ulegającą biodegradacji frakcję odpadów przemysłowych i komunalnych.

Biopaliwo

Biopaliwo
Biopaliwo to paliwo wyprodukowane z biomasy. Różnego rodzaju biopaliw jest mnóstwo i występują one w formie gazowej, ciekłej i stałej. Ponieważ biomasa jest odnawialnym źródłem energii, można uważać biopaliwo jako nośnik energii odnawialnej.

Biogaz

Biogaz
Biogaz to gaz powstający z przetworzenia organicznych związków zawartych w biomasie. Jest źródłem wtórnym powstającym z przetworzenia biomasy przy wykorzystaniu różnych procesów. Biogaz może zostać oczyszczony do bio-metanu, aby spełniał standardy jakości gazu ziemnego. Może zostać sprężony i wykorzystywany jako paliwo CNG.

Odnawialne źródła energii

Definicja, wady i zalety odnawialnych źródeł energii
Odnawialne źródła energii (OZE) to źródła energii, których wykorzystywanie nie wiąże się z długotrwałym ich deficytem, ponieważ zasób tych źródeł odnawia się w krótkim czasie. Źródłami takimi są wiatr, promieniowanie słoneczne, opady, pływy morskie, fale morskie i geotermia.

Zostaw proszę komentarz

Przewiń do góry
X