Rybacy chcą uznania Bałtyku za obszar katastrofy ekologicznej - wlaczoszczedzanie.pl - Flickr / @ Dirk / CC BY ND 2.0
Flickr / @ Dirk / CC BY ND 2.0

Polska nie akceptuje propozycji Komisji Europejskiej w sprawie połowów na Bałtyku w 2018 roku, ponieważ nie zapewniają one ochrony zasobów dorsza. Ze względu na niskie zasoby ryb rybacy chcą uznania Bałtyku za obszar katastrofy ekologicznej. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej uważa że obecne propozycje mogą doprowadzić do całkowitego zniszczenia zasobów tej ryby.

Rząd Polski postuluje wprowadzenie okresu ochronnego w czasie rozrodu dorsza na obszarze całego Morza Bałtyckiego. MGMiŻŚ wyraża zaniepokojenie propozycją Komisji Europejskiej z końca sierpnia bieżącego roku, w której nie zaproponowano okresu ochronnego dla stada wschodniego tej ryby. Dorsz od wielu lat był objęty ochroną od 1 lipca do 31 sierpnia. Ten dwumiesięczny okres ochronny jest kluczowy, ponieważ to właśnie w tym czasie odbywa się naturalne tarło dorsza w rejonie głębi bornholmskiej.

Ze względu na niskie zasoby ryb w Bałtyku rybacy zwrócili się do ministra gospodarki morskiej z pismem, w którym proszą o uznania Morza Bałtyckiego za obszar katastrofy ekologicznej. Rybacy uważają, że jest to niezbędne żeby uratować ten akwen przed całkowitą zagładą.

Armator rybacki Andrzej Rekowski tłumaczy, że w Bałtyku praktycznie w ogóle nie ma ryb. Obecnie największe ryby osiągają długość 40-45 cm podczas gdy w latach 90 standardem były ryby o długości 50-40 cm.

Resort i rybacy podkreślają, że populacji dorsza zagrażają przede wszystkim połowy przemysłowe tzw. paszowe, które niszczą ekosystem Bałtyku. MGMiŻŚ oczekuje od Komisji Europejskiej dalszych rozmów, których efektem będzie ograniczenie połowów paszowych.

Resort przypomina, że polscy rybacy dobrowolnie przyjęli na siebie ciężar ochrony środowiska naturalnego i nie używają narzędzi ciągnionych w strefie 6 mil morskich, zaakceptowali też zakaz połowów szprota w okresie od 11 czerwca do 10 października. Dodatkowo, w celu zachowania bazy pokarmowej dla dorsza, Polska wprowadziła w roku 2017 kwotę połowową tobiasza i dobijaka, a po wyczerpaniu kwoty połowowej dobijaka wprowadziła całkowity zakaz połowów tego gatunku, który obowiązuje od połowy lipca br. do końca roku.

Wprowadzone przez Polskę środki ochrony środowiska naturalnego Bałtyku przynoszą już konkretne efekty, czego dowodem jest poprawa stanu zasobów w wodach przybrzeżnych.

9 i 10 października ministrowie państw unijnych odpowiedzialni za rybołówstwo spotkają się na Radzie ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w Luksemburgu. Zostanie tam podjęta ostateczna decyzja w sprawie limitów połowowych na rok 2018 dla gatunków poławianych w Morzu Bałtyckim.

Zgodnie ze Wspólną Polityką Rybołówstwa jednym z głównych zadań Rady Ministrów jest to, by rybołówstwo było bardziej zrównoważone, bardziej opłacalne ekonomicznie oraz by wyeliminować problem przełowienia.

Dodaj komentarz