Radioaktywna chmura która pojawiła się nad Europą mogła pochodzić z Rosji lub Kazachstanu
Flickr / @ Nomad Tales / CC BY SA 2.0

Francuski IRSN zajmujący się bezpieczeństwem atomowym kraju poinformował, że radioaktywna chmura która w ostatnich tygodniach pojawiła się nad Europą mogła pochodzić z Rosji lub Kazachstanu.

Zgodnie z informacją opublikowaną przez Państwową Agencję Atomistyki 4 października nad Polską wykryto krótkookresowo bardzo niewielkie stężenie rutenu-106. Izotop ten był wykrywalny na precyzyjnych urządzeniach pomiarowych przez ok. 2 tygodnie na przełomie września i października. Po tym okresie jego stężenie spadło i izotop nie był już wykrywalny. Wykryte stężenie rutenu-106 nie miało żadnego wpływu na zdrowie ludzi i bezpieczeństwo środowiska w Polsce i Europie.

Francuski Instytut Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Jądrowego (IRSN – L’Institut de Radioprotection et de Sûreté Nucléaire) wykluczył możliwość awarii reaktora atomowego. Sugeruje że do wzrost poziomu promieniowania przyczynił się wypadek do którego  doszło w zakładzie zajmującym się produkcją paliwa atomowego lub w centrum medycznym.

Instytut nie jest w stanie ustalić dokładnej lokalizacji, w której doszło do uwolnienia radioaktywnego materiału. Analizując przemieszczanie się radioaktywnej chmury wskazuje, że doszło do tego prawdopodobnie gdzieś pomiędzy pasmem gór Ural a rzeką Wołgą. Oznacza to, że awaria miała miejsce w Rosji lub Kazachstanie

IRSN dodaje, że Ilość uwolnionego materiału radioaktywnego w miejscu wypadku musiała być na tyle duża, że gdyby podobne wydarzenie miało miejsce we Francji ewakuacją objęto by ludność w promieniu siedmiu kilometrów od epicentrum wypadku.

źródło: IRSN – L’Institut de Radioprotection et de Sûreté Nucléaire

Dodaj komentarz