Od 1 lipca nie kupimy już kotłów na paliwa stałe które nie spełniają odpowiednich standardów emisyjnych

Od 1 lipca nie kupimy już kotłów na paliwa stałe które nie spełniają odpowiednich standardów emisyjnych
Pixabay / @ ChristopherPluta / CC0

Od 1 lipca nie kupimy już kotłów na paliwa stałe które nie spełniają odpowiednich standardów emisyjnych. Zabrania tego rozporządzenie, które weszło w życie w ubiegłym roku. 

Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów z 1 sierpnia 2017 roku mówi, że nie można w Polsce wprowadzać do obrotu kotłów innych, niż tych najwyższej klasy czystości.

„Chcemy wyeliminować tzw. kopciuchy, bo to właśnie one zatruwają powietrze, a tym samym zagrażają zdrowiu i życiu ludzkiemu” – mówi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Minister nie wyklucza, że zakaz sprzedaży kotłów słabej jakości w konsekwencji może doprowadzić do nielegalnego handlu kopciuchami. Dlatego ministerstwo przygotowało uszczelniający projekt rozporządzenia, który już trafił do Rady Ministrów. Szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii zapewnia, że rynek będzie uszczelniony jeszcze przed sezonem grzewczym.

Zgodnie z rozporządzeniem dla kotłów, już od 1 października nie można było pro­dukować urządzeń do ogrzewania, które nie speł­ni­ały wymogów emisyjnych klasy 5.

Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów określa wymagania dla wprowadzanych do obrotu i do użytkowania kotłów na paliwo stałe o mocy cieplnej nie większej niż 500 kW, w tym kotłów wchodzących w skład zestawów zawierających kocioł na paliwo stałe, ogrzewacze dodatkowe, regulatory temperatury i urządzenia słoneczne.

Zabronione będzie np. palenie węglem brunatnym albo w kominku, który nie spełnia wymogów unijnych.

Uchwała obowiązuje wszystkich mieszkańców i firmy, także właścicieli budynków wielorodzinnych, spółdzielnie i wspólnoty, jeśli mają w użytkowaniu instalacje na paliwo stałe o mocy poniżej 1 megawata.

Uchwała antysmogowa dotyczy drewna i węgla oraz urządzeń do ich spalania. Za nieprzestrzeganie uchwały grozi grzywna do 5 tys. zł. Oczywiście, jak do tej pory zabronione jest też palenie w piecach odpadami.

Kontrolą nowych przepisów zajmuje się straż miejska, uprawnienia mają też policja i inspektorzy ochrony środowiska. Utrudnianie kontroli podlega karze więzienia do trzech lat.

Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego podkreśla, że w składzie węgla trzeba wziąć fakturę. Klienci powinni wyraźnie zapytać o rodzaj węgla, żeby nie kupić tego trującego.

Uchwała wpływa też na projektowanie budynków. W budynkach, które uzyskały pozwolenie na budowę po 1 lipca 2018 roku, nowo uruchamiane kotły mogą spalać tylko gaz lub lekki olej opałowy, poza tym można podłączać się do elektrociepłowni.

Wyjątkiem są miejsca, gdzie występuje brak możliwości technicznych przyłączenia do sieci ciepłowniczej lub gazowej. Tam dozwolone są kotły na węgiel i drewno, ale tylko spełniające odpowiednie wymagania.

źródło: materiały prasowe