Koncern Procter & Gamble da drugie życie plastikowym odpadom wyrzucanym na plażach
Pixabay / @ bilyjan

Według Komisji Europejskiej tworzywa sztuczne stanowią dziś blisko 80% odpadów w morzach i oceanach. Każdego roku trafia do nich ok. 8 mln ton plastiku, co odpowiada ciężarówce śmieci wrzucanych do morza co minutę. W działania na rzecz ochrony mórz i oceanów przed zalewem plastiku w coraz większym stopniu angażuje się także globalny biznes. Koncern Procter & Gamble wprowadza właśnie do polskich sklepów szampon Head & Shoulders w butelkach, które składają się w 20% z przetworzonych odpadów zebranych z plaż.

Przy sprzedaży równej 1 mld produktów rocznie każda wprowadzona przez koncern zmiana ma wpływ na otoczenie.

Z odpadami z tworzyw sztucznych w Polsce jest nieco lepiej na tle światowej średniej, ale to i tak oznacza potężne ilości opakowań z tworzyw sztucznych: butelek, folii, torebek, pudełek, które trafiają do środowiska i tam zostają. Dobrze widać to chociażby na zdjęciach z popularnych ostatnio akcji sprzątających i challenge’ów, które się w Polsce odbywają. Tam zdarzają się odpady bardzo skomplikowane, złożone np. z kilku rodzajów tworzyw sztucznych, ale dominują przede wszystkim butelki, worki, opakowania po przekąskach, pudełeczka i niestety jednorazowe torby foliowe na zakupy.

mówi Sławek Brzózek z Fundacji Nasza Ziemia

Jak podkreśla, rocznie do środowiska trafia 8 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych, z czego tylko 10% jest poddawane recyklingowi. Polska nie odbiega od tej statystyki. Produkujemy ok. 330 kg śmieci rocznie na osobę, z których tylko 15–20% trafia do ponownego przetworzenia.

Według danych Komisji Europejskiej tworzywa sztuczne stanowią dziś blisko 80% odpadów w morzach i oceanach. Co roku Europejczycy wytwarzają 25 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych, z czego jedynie niecałe 30% jest zbierane i poddawane recyklingowi.

Na przestrzeni ostatnich 60 lat produkcja plastiku zwiększyła się ponad dwustukrotnie, a każdego roku do mórz i oceanów trafia ok. 8 mln ton plastiku. To równoważne ciężarówce śmieci wylewanej do morza co minutę.

podaje Fundacja Ellen MacArthur

Morza i oceany, które pokrywają ponad 70% powierzchni globu, odgrywają niezastąpioną rolę: z nich pochodzi ponad 50% tlenu dostępnego w atmosferze, a przy tym pochłaniają również ok. 30% całego dwutlenku węgla.

Jednak w obecnym tempie – jak prognozuje ONZ – do 2050 roku w oceanach będzie już więcej plastikowych odpadów niż ryb. Plastikowe odpady nie tylko zanieczyszczają morza i plaże, lecz także gromadzą się w organizmach żółwi, fok, wielorybów i ptaków.

Odpady w oceanach są pożerane przez ryby i ptaki, które również potrafią się zaplątać w takie plastiki wrzucane do wody. Sam miałem przykrość zobaczyć żółwia, który zaplątał się w takie plastikowe ramki, wyrzuciło go na brzeg plaży w Brazylii i ewidentnie się dusił. Problem jest poważny i przykry. Widok zwierząt, które się męczą przez ten plastik, jest przytłaczający. Nad polskim morzem też możemy spotkać najróżniejsze odpady: od kanistrów, przez puszki po piwach, po plastikowe butelki, słomki i korki. Naprawdę tych śmieci jest tak dużo, że aż strach wymieniać. Właściwie wszystko, z czego korzystamy, łącznie z plastikowymi rurkami, można znaleźć właśnie w wodzie.

mówi Victor Borsuk, siedmiokrotny mistrz Polski w kitesurfingu

W działania na rzecz ochrony mórz i oceanów przed zalewem plastiku na szczęście w coraz większym stopniu angażuje się także globalny biznes, w tym także koncern Procter & Gamble, producent popularnego szamponu Head & Shoulders. Przy sprzedaży równej 1 mld produktów rocznie każda wprowadzona przez koncern zmiana ma wpływ na otoczenie. Dlatego m.in. Procter & Gamble pracuje nad tym, aby 90% jego opakowań nadawało się do recyklingu i ponownego wykorzystania.

Ogłosiliśmy własne cele zrównoważonego rozwoju, który nazywamy Ambicja 2030. Jednym z priorytetów jest to, aby żadne opakowanie P&G nie trafiło do mórz i oceanów. Właśnie wprowadziliśmy na rynek butelkę Head & Shoulders wykonaną z odpadów zebranych na plażach. Jest to wynik pracy wolontariuszy z różnych organizacji pozarządowych, którzy najpierw zbierali ten plastik na plażach, a następnie jeden z naszych partnerów – firma TerraCycle – poddała go specjalnemu systemowi oczyszczania i segregowania. Powstał z niego granulat, który później przeobraził się w butelkę Head & Shoulders. 20%. tego opakowania to właśnie plastik przetworzony, a wcześniej zebrany przez wolontariuszy na plażach Europy.

mówi Justyna Rymkiewicz z Procter & Gamble

Już dwa lata temu, na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Procter & Gamble ogłosiło, że wprowadzi na rynek pierwszą na świecie butelkę szamponu nadającego się do recyklingu, wyprodukowaną z plastikowych odpadów zebranych na europejskich plażach. Taka limitowana seria szamponów Head & Shoulders w butelkach wykonanych w ¼ z przetworzonych plastikowych odpadów trafiła najpierw na półki sklepów we Francji. Teraz koncern wprowadza ją również na polski rynek.

To opakowanie jest wynikiem współdziałania wielu podmiotów. Zarówno specjalistów od recyklingu i ochrony środowiska, naszych partnerów handlowych jak sieć Carrefour, w której ten produkt jest dostępny na wyłączność, oraz samych konsumentów. Liczymy, że będziemy mogli też włączyć w działania na rzecz odpowiedzialnej konsumpcji.

tłumaczy Justyna Rymkiewicz

źródło: newseria.pl

Dodaj komentarz