fbpx

Wielki Smog Londyński

Plac Piccadilly Circus podczas Wielkiego Smogu Londyńskiego w 1952 roku
Plac Piccadilly Circus podczas Wielkiego Smogu Londyńskiego w 1952 roku / @ Wikimedia

1952 rok, grudzień – Anglia – Wielki Smog Londyński

Jedną z pierwszych katastrof ekologicznych wywołanych działalnością przemysłową człowieka był smog, który ogarnął Londyn zimą 1952 roku. W ciągu pierwszych ośmiu dni toksyczna mgła zabiła cztery tysiące osób, a w ciągu następnych tygodni kolejne osiem tysięcy.

Mgła w Londynie zdarza się bardzo często, ale ta była czymś szczególnym, groźnym. Gęsta, żółta, drażniąca spowiła dolinę Tamizy. Z trudem widziało się koniec wyciągniętej ręki. Lekarze orzekli, że zagraża życiu ludzi z zaburzeniami oddechowymi. Na rogach ulic można się było zaopatrzyć w maseczki ochronne, lecz niewiele to pomogło.

Tragiczna katastrofa ekologiczna była skutkiem wyborów ekonomicznych Wielkiej Brytanii. Przez całe lata węgiel zasilał krajową gospodarkę. Opał był tani, niezastąpiony, stanowił główne źródło ciepła w gospodarstwach domowych. Jednak dym potrafił być duszący, a dostający się do atmosfery dwutlenek siarki zabójczy. To on przyczyniał się do kwaśnych deszczy.

Nadal jednak palono węglem. W 1952 roku elektryczność zapewniało Londynowi prawie czterdzieści elektrowni węglowych. Duża część transportu miejskiego opierała się na 20 tysiącach lokomotyw parowych.

W powojennej Wielkiej Brytanii węgiel był jednym z niewielu surowców eksportowych i stał się kluczowy dla napiętego krajowego budżetu. W brytyjskich kopalniach pracowało ponad siedemset tysięcy osób.

Politycy zdawali sobie sprawę z wpływu spalania węgla na środowisko. Wiedzieli również, że jakiekolwiek próba wprowadzenia ograniczeń w wydobyciu węgla mogłaby mieć tragiczne skutki dla osłabionej brytyjskiej gospodarki. Władza utrzymywała więc sprzedaż zagraniczną węgla eksportując surowiec wyższej jakości. Gorszy węgiel zostawał w kraju na użytek fabryk i gospodarstw domowych.

Kolumna Nelsona podczas Wielkiego Smogu z 1952 roku
Kolumna Nelsona podczas Wielkiego Smogu z 1952 roku / @ NT Stobbs / CC BY SA 2.0

Tańszy węgiel określany mianem Nutty Slack miał formę brązowego, miękkiego proszku z niewielkimi grudkami. Był nieporównywalnie gorszy od czarnego węgla, ale większość londyńczyków nie mogła sobie w tych trudnych powojennych czasach pozwolić na nic więcej. Ogrzanie przeciętnego domu wymagało ogromnych ilości Nutty Slack. Tani węgiel brunatny był mało wydajny, a przy jego spalaniu wydzielało się o wiele więcej dymu i zanieczyszczeń.

Nikt się tym szczególnie nie przejmował aż do 1952 roku.

Na początku grudnia Londyn został nawiedzony przez gęstą mgłę oraz znaczne ochłodzenie powietrza. W konsekwencji mieszkańcy Londynu zużywali dużo większe niż zwykle ilości węgla do ogrzewania domów. Rozprzestrzenienie zanieczyszczonego powietrza poza miasto utrudniała także inwersja temperatury.

Powietrze zostało skażone wielkimi ilościami gazów oraz pyłu ze spalania węgla. Trudne warunki atmosferyczne doprowadziły do katastrofy ekologicznej. Wysokie stężenie dwutlenku siarki w atmosferze uszkodziło układ oddechowy mieszkańców, a w efekcie zabiło tysiące Brytyjczyków.

Świadomi zagrożenia Londyńczycy jeszcze przez 4 lat musieli oddychać zanieczyszczonym powietrzem. Dopiero w roku 1956, brytyjski parlament uchwalił ustawę o ochronie czystości powietrza, co poprawiło sytuację w brytyjskich miastach.

Przewiń do góry
X