fbpx

Podpalenie szybów ropy naftowej w Kuwejcie

Grumman F-14A marynarki wojennej USA nad podpalonym szybem naftowym / @ Public domain
Grumman F-14A marynarki wojennej USA nad podpalonym szybem naftowym / @ Public domain

1991 rok – Kuwejt – podpalenie szybów ropy naftowej w Zatoce Perskiej

Przyczyną katastrofy była wojna tocząca się w 1991 roku. Armia iracka wycofując się z Kuwejtu z premedytacją podpaliła tereny roponośne, doprowadzając do katastrofy ekologicznej na niespotykaną skalę.

Skutkiem było dostanie się do wód Zatoki Perskiej ropy naftowej. Ostrożne szacunki mówią, że było to 240 mln baryłek, czyli ponad 38 mld litrów. Skażonych zostało ok. 550 km terenów przybrzeżnych. Ropa zanieczyściła wodę, żywe organizmy, tereny przybrzeżne, lasy mangrowe, bagna. Największe straty poniosły populacje ptactwa wodnego, zginęło ok. 30 000 osobników.

Płonąca ropa z szybów wiertniczych przedostawała się do atmosfery wraz z sadzą i oparami, w wyniku czego pokryła i zanieczyściła okolicę. Dym ze spalonej ropy zawierał wiele szkodliwych substancji chemicznych w tym dwutlenek siarki, tlenek węgla, sadzę, benzopiren, węglowodory aromatyczne i dioksyny. Dlatego jednym z ważniejszych problemów było ugaszenie olbrzymich pożarów.

Gaszenie płonących szybów ropy naftowej w Kuwejcie

Pożary szybów naftowych należą do jednych z najtrudniejszych do opanowania. Ze względu na panujące temperatury stosuje się specjalistyczne wyposażenie, odporne na te trudne warunki.

Strażacy którzy przystępowali do gaszenia szybów naftowych w Kuwejcie każdy pożar traktowali niezależnie. Z czasem na miejsce zaczęły przybywać ekipy z całego świata. Każda z własnym pomysłem i sprzętem.

Gdy tereny wokół podpalonych szybów nadawał się do bezpiecznego poruszania, przystąpiono do budowy dróg i zbiorników wodnych. Wykorzystano ropociągi do transportu wody morskiej z Zatoki Perskiej do tymczasowych zbiorników w pobliżu każdego płonącego szybu. Posłużyła ona później do gaszenia szybów naftowych.

Jednym z zastosowanych pomysłów było użycie specjalnie zaprojektowanego czołgu gaśniczego Big Wind. Do jego budowy wykorzystano dwa silniki odrzutowe R-25 pochodzące z samolotu MiG-21, które zamontowano na podwoziu czołgu T-34/85 z czasów II wojny światowej. Do silników odrzutowych na czołgu doprowadzonych było aż 6 węży i pomp, które pobierały wodę z zbiorników znajdujących się kilkadziesiąt metrów od źródła ognia. Pojazd podjeżdżał do szybu i po prostu zdmuchiwał ogień potężnym strumieniem wody.

Naukowcy początkowo oceniali że gaszenie płonących szybów naftowych w Kuwejcie zajmie kilka lat. Dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu strażaków i odpowiednim technikom, ogień udało się całkowicie ugasić w czasie ośmiu miesięcy. Od momentu podpalenia szybów do zakończenia ich gaszenia spłonęło 350 mln ton surowca. Całkowity koszt gaszenia pożarów wyniósł 1,5 mld dolarów.


Wojna o Kuwejt uświadomiła światu, jakie szkody może przynieść nie tyle przypadkowe, ile dokonane z premedytacją zanieczyszczenie środowiska.

Zostaw proszę komentarz

Przewiń do góry
X