fbpx

Atol Bikini – największa katastrofa ekologiczna wywołana próbnym wybuchem jądrowym na świecie

Atol Bikini - największa katastrofa ekologiczna wywołana próbnym wybuchem jądrowym na świecie
Eksplozja Castle Bravo/ Public domain

1946-1958 – Atol Bikini – największa katastrofa ekologiczna wywołana próbnym wybuchem jądrowym na świecie

Bikini to atol w archipelagu Wysp Marshalla w łańcuchu Ralik Chain. Ma on powierzchnię około 6 km² i składa się z 36 wysepek, które otaczają lagunę o powierzchni 594 km². Pomiędzy latami 1946–1958 atol był miejscem prowadzenia przez Stany Zjednoczone 23 prób z bronią jądrową, w tym detonacji bomby wodorowej pod kryptonimem Castle Bravo. Ich siłę można dziś oszacować na ponad 42 megatony.

Bomba Castle Bravo zdetonowana 1 marca 1954 roku okazała się najpotężniejszą bombą wodorową zdetonowaną przez Stany Zjednoczone. Siła eksplozji wyniosła 15 Mt (przewidywano 4-8 Mt), czyli 1000 razy silniej niż bomba zrzucona na Hiroszimę. Doprowadziła też do największej katastrofy ekologicznej wywołanej próbnym wybuchem jądrowym na świecie.

Ponieważ z 15 Mt 10 Mt pochodziło z rozszczepienia, a tylko 5 z syntezy, nastąpił ogromny opad radioaktywny, rozchodzący się w kierunku zamieszkanych wysp atolu. W połączeniu z niekorzystnym wiatrem i wielką siłą eksplozji doszło do skażenia najbliższych wysp. Odległość na jaką wiatr poniósł promieniotwórcze pyły wynosiła ok. 500-600 km.

Ludzie nie mieli pojęcia o zagrożeniu, a skażeniu uległo wiele osób, które wyszły przed domy, by obserwować niezwykłe zjawisko, jakim była detonacja. Dzieci wybiegły na dwór łapiąc, a nawet połykając opadające białe płatki. Wkrótce potem skóra zaczęła je piec, robiła się czerwona, lub zaczęła odchodzić. Dzieci wymiotowały krwawą mazią i dostawały biegunki.

Amerykanie w cztery dni po eksplozji podjęli decyzję o natychmiastowej ewakuacji całego atolu. U wielu osób zaobserwowano objawy choroby popromiennej: wymioty, biegunki, poparzenia, utratę włosów, ślepotę atomową (uszkodzenia wzroku wywołane promieniowaniem). Do tej pory dokładnie nie wiadomo, ile osób zginęło lub odniosło poważne obrażenia.

Początkowo sprawa katastrofy ekologicznej i promieniotwórczego opadu została przez amerykańskie media i władze wyciszona, wkrótce jednak na jaw wyszła sprawa kutra japońskiego „Daigo Fukuryū Maru” („Szczęśliwy Smok Nr 5”). Gdy znajdował się on około 140-170 kilometrów od punktu zero, uderzył weń opad radioaktywny. Załoga zapadła na chorobę popromienną. Radiooperator, który był w tym czasie na pokładzie i krzyknął przerażony, że „widzi coś większego od słońca!”, zmarł wkrótce potem.

Japońskie media i opinia publiczna ostro zareagowały na ten incydent. Radiooperatora nazwano „pierwszą ofiarą bomby H”, a atol Bikini „drugą Hiroshimą”. Całej załodze nadano status ofiar eksplozji atomowej, a rząd zmusił władze amerykańskie do wypłacenia odszkodowań. Amerykanie zobowiązali się również wypłacić odszkodowania mieszkańcom Wysp Marshalla oraz załodze lotniskowca USS „Bairoko”, na którym szesnastu członków doznało poparzeń poradiacyjnych, a także grupie naukowców, którzy obserwowali eksplozję z łodzi odległej o 60 km i wkrótce zapadli na chorobę popromienną.

Ofiary opadu wysiedlono i przeniesiono na niezamieszkany atol Utirik. W 1960 roku Amerykanie uznali teren za czysty i możliwy do zamieszkania. Mieszkańcy powrócili na atol Bikini. Potem w 1978 roku ponownie ich przesiedlono na wyspę Kili z uwagi na utrzymujące się skażenie gleby promieniotwórczym cezem, który wchłaniany przez palmy kokosowe stał się przyczyną chorób nowotworowych wśród mieszkańców wyspy, dla których orzech kokosowy stanowił podstawę diety. Skażenie pożywienia było także przyczyną większej umieralności wśród niemowląt.

Podjęto operację oczyszczania atolu, podczas której zebrano około 300 000 m³ radioaktywnej gleby. Do tej pory organizacje ekologiczne nie mają dostępu do dokumentów zawierających dane z informacją dokąd przewieziono radioaktywna glebę.

Atol Bikini – 70 lat później

Niemal 70 latach od testów nuklearnych i katastrofy ekologicznej na atolu Bikini odradza się życie. Naukowcy są pod wrażeniem tego, jak flora i fauna atolu uporały się z tym wysoce niekorzystnym środowiskiem.

Stephen Palumbi, amerykański naukowiec z Uniwersytetu Stanforda, utrzymuje, że dawny cel testów nuklearnych może kryć w sobie receptę na pokonanie raka.

Naukowców zadziwia stan zdrowia populacji krabów, ryb i koralowców. W lagunie pływają ławice ryb przemykających między splotami koralowca, który ma ogromne rozmiary.

Naukowcy zamierzają zbadać, w jaki sposób kolonie koralowca są w stanie znieść wysoki poziom skażenia radioaktywnego. Uczynią to poprzez sekwencjonowanie ich materiału genetycznego oraz pomiar stopnia, w jakim postępują zmiany w organizmie tych stworzeń.

Przewiń do góry
X