fbpx

AdBlue w samochodach

AdBlue w samochodach

AdBlue w samochodach - wlaczoszczedzanie.plKierowcy ciężarówek zmagają się z AdBlue od lat, w osobówkach konieczność stosowania tego płynu pojawiła się niedawno.

[ms_accordion style=”simple” type=”1″ class=”” id=””] [ms_accordion_item title=”Po co stosuje się AdBlue” color=”” background_color=”” close_icon=”” open_icon=”” status=”close”]

System SCR czyli układ selektywnej redukcji katalitycznej, wymagający stosowania preparatu AdBlue

Auta emitują szkodliwe tlenki azotu znacznie groźniejsze od dwutlenku węgla, którym straszy się od lat. Jeżeli diesel ma być mocny, oszczędny i przy tym nie może dymić, to spalanie musi się odbywać w wysokich temperaturach i przy jak najwyższym ciśnieniu. W takich warunkach ubocznym efektem jest wzrost emisji trujących tlenków azotu, których nie da się ich odfiltrować ze spalin, ale można je przetworzyć w inne, niegroźne substancje, zanim opuszczą rurę wydechową auta. Do tego właśnie służą systemy SCR, czyli układy tzw. selektywnej redukcji katalitycznej, wymagające stosowania preparatu AdBlue.

Dzięki nim, przynajmniej teoretycznie, można obniżyć emisję tlenków azotu nawet o 90%. Według większości producentów aut w przypadku większych diesli jest to teraz w zasadzie jedyna metoda pozwalająca sprostać wymogom normy Euro 6. Układy wymagające stosowania AdBlue znajdują się w aktualnych dieslach Audi, BMW, Citroëna, Mercedesa, Opla, Peugeota czy Volkswagena.

[/ms_accordion_item] [/ms_accordion]

[ms_accordion style=”simple” type=”1″ class=”” id=””] [ms_accordion_item title=”Co to jest AdBlue” color=”” background_color=”” close_icon=”” open_icon=”” status=”close”]

Nazwa AdBlue to wodny roztwór mocznika, a tym właśnie jest ten preparat. Standardowa receptura tego środka to 32,5% mocznika i 67,5% wody demineralizowanej.

[/ms_accordion_item] [/ms_accordion]

[ms_accordion style=”simple” type=”1″ class=”” id=””] [ms_accordion_item title=”Zasada działania Adblue” color=”” background_color=”” close_icon=”” open_icon=”” status=”close”]

Płyn ten jest wtryskiwany przed katalizatorem znajdującym się w układzie wydechowym. Wtryśnięte do wydechu AdBlue zamienia się w amoniak i dwutlenek węgla. W katalizatorze amoniak reaguje z tlenkami azotu i jeśli cały proces przebiega prawidłowo, w wyniku reakcji powstają zupełnie niegroźne azot i para wodna.

W przypadku silników montowanych w ciężarówkach zużycie AdBlue określa się na 4-10 % spalania paliwa. W autach osobowych zużycie jest znacznie niższe, często podawane są uśrednione wartości rzędu np. 1,5 l/1000 km. W praktyce wiele modeli zużywa jeszcze mniej AdBlue. Często są to tak małe ilości, że kilkulitrowy zbiornik wystarcza od przeglądu do przeglądu, czyli nawet na kilkadziesiąt tysięcy kilometrów.

Zdaniem niezależnych ekspertów jest to dowód na to, że systemy tego typu montuje się tylko po to, żeby auta spełniały oficjalne wymagania w czasie badań homologacyjnych. W normalnym ruchu drogowym tak śladowe dawki mocznika nie mogą wystarczyć do zneutralizowania emitowanych przez auta tlenków azotu.

[/ms_accordion_item] [/ms_accordion]

[ms_accordion style=”simple” type=”1″ class=”” id=””] [ms_accordion_item title=”Podstawowe zalety Adblue” color=”” background_color=”” close_icon=”” open_icon=”” status=”close”]

[/ms_accordion_item] [/ms_accordion]

[ms_accordion style=”simple” type=”1″ class=”” id=””] [ms_accordion_item title=”Podstawowe wady Adblue” color=”” background_color=”” close_icon=”” open_icon=”” status=”close”]

  • układ SCR to sporo dodatkowych elementów, które mogą się zepsuć.
  • AdBlue źle znosi zarówno niskie temperatury (krzepnie w -5˚C, zamarza w -11˚C), jak i wysokie (powyżej 25˚C) – w sytuacji zmiany temperatury wytrącają się z niego kryształki mocznika, które z czasem zatykają układ, blokują jego pompę i zawory. To musi się psuć, szczególnie zimą. Naprawy są drogie, a części – dostępne tylko w ASO.
  • źle znosi długotrwałe składowanie
  • w autach osobowych zbiorniki, a przede wszystkim ich wlewy, są tak skonstruowane, żeby napełniało się je tylko z małych opakowań, które znacznie więcej kosztują
  • do samochodów osobowych zwykle nie pasują pistolety dystrybutorów AdBlue na stacjach benzynowych
  • Zanim zdecydujecie się na konkretny model, upewnijcie się, że w ogóle będzie można w nim samodzielnie uzupełniać poziom płynu – w niektórych autach bez kosztownej wizyty w ASO i podłączenia komputera diagnostycznego się nie obejdzie. To tak, jakby tankowanie też mogło być możliwe tylko na autoryzowanych stacjach.
  • Układy zwykle z dużym wyprzedzeniem informują o konieczności uzupełnienia płynu. Jeśli kierowca uporczywie ignoruje komunikaty ostrzegawcze i płynu w końcu zabraknie, silnik przejdzie w tryb awaryjny, a po zgaszeniu nie da się go ponownie uruchomić. Odblokowanie może wymagać wizyty w ASO.
  • kierowcy osobówek wciąż nie są gotowi na to, żeby podczas każdego tankowania pamiętać też o uzupełnieniu płynu AdBlue
  • AdBlue sprawia mnóstwo problemów kierowcą ciężarówek, a usługa „wyłączenia AdBlue” za pomocą specjalnych emulatorów jest niezwykle popularna – dDodajmy, że w ciężarówkach takie układy pracują w znacznie lepszych dla nich warunkach niż w autach osobowych, bo działają niemal przez cały czas, a do układu właściwie na bieżąco jest dolewany nowy płyn.

[/ms_accordion_item] [/ms_accordion]

[ms_accordion style=”simple” type=”1″ class=”” id=””] [ms_accordion_item title=”Różne odmiany Adblue” color=”” background_color=”” close_icon=”” open_icon=”” status=”close”]

Mimo że AdBlue jest produktem standardowym i nie ma różnych odmian tego płynu, różnice w cenach, w zależności od tego, gdzie i w jakim opakowaniu jest ono sprzedawane, są olbrzymie.
Na stacjach benzynowych litr AdBlue nalewanego z dystrybutora kosztuje ok. 2 zł, sprzedawany w hurtowniach w dużych opakowaniach płyn jest jeszcze tańszy.

Niestety, z tej opcji wygodnie mogą skorzystać niemal wyłącznie kierowcy ciężarówek. W autach osobowych zbiorniki, a przede wszystkim ich wlewy, są tak skonstruowane, żeby napełniało się je tylko z małych opakowań, które kosztują znacznie więcej. W ASO za niespełna dwulitrową butelkę preparatu trzeba zwykle zapłacić 40-70 zł. Opakowania z ASO mają jednak olbrzymią zaletę bo są idealnie dopasowane do wlewu stosowanego w konkretnym modelu samochodu. Wlewy AdBlue znajdują się często wewnątrz bagażnika auta, a zachlapanie wnętrza samochodu mocznikiem nie jest najlepszym pomysłem.

[/ms_accordion_item] [/ms_accordion]

Przewiń do góry
X