Flickr / @ Kyosemi Corporation / CC BY 2.0
Flickr / @ Kyosemi Corporation / CC BY 2.0

Pracownicy Politechniki Krakowskiej wzięli pod lupę ekologiczne (z wolnego wybiegu) jaja pochodzące z kilkunastu miejscowości Małopolski i Śląska (uznanych za najbardziej skażone regiony Polski), w tym m.in. Rabki i Rybnika. W badaniu naukowcy analizowali zawartość dioksyn i związków pokrewnych w żółtkach jaj. Okazało się,  że żadne z analizowanych jaj nie spełniało dopuszczalnych norm (wg prawa unijnego jest to 2,5 pg/g tłuszczu – dioksyny kumulują się w komórkach tłuszczowych; zaś przy stężeniu 2,7 pg/g, jaj takich nie można sprzedać w innych krajach UE), w niektórych zaś poziom dioksyn przekraczał normę nawet czterokrotnie.

Naukowcy są zdania, że to skutek spalania szkodliwych odpadów w przydomowych piecach. Skażony dioksynami pył, opadając zanieczyszcza glebę i rośliny (ale także wodę), którymi potem żywią się kury. Źródłem zanieczyszczeń może być również skażony popiół.