fbpx

Deficyt wody w UE wciąż się pogłębia

Pixabay / @ qimono

Z powodu deficytu wody cierpi jedna trzecia gruntów w UE. Zdaniem marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego potrzebujemy zmiany paradygmatu w gospodarce wodnej.

Marszałek jest sprawozdawcą opinii Komitetu Regionów w sprawie ramowej dyrektywy wodnej i dyrektywy powodziowej. Podkreśla potrzebę zmiany paradygmatu, która pozwoliłaby wykorzystywać zasoby naturalne, zwłaszcza wodę, zgodnie z zasadami obiegu zamkniętego i zrównoważonego rozwoju.

Zdaniem samorządowca, ramowa dyrektywa wodna miała i ma bardzo pozytywny wpływ nie tylko na stan ekologiczny wód słodkich i przybrzeżnych ekosystemów w Europie, ale również na świadomość ekologiczną naszego społeczeństwa. Jednak po 20 latach jej stosowania pojawiły się nowe wyzwania oraz nowe rozwiązania. Jednym z takich nowych wyzwań są nasilające się zjawiska globalnego ocieplenia. Stąd pilna potrzeba wdrożenia Europejskiego Zielonego Ładu oraz nowej strategii na rzecz pobudzenia gospodarki o obiegu zamkniętym i biogospodarki.

Według marszałka, potrzebujemy rozwiązań systemowych, począwszy od zintegrowania ramowej dyrektywy wodnej i dyrektywy powodziowej, które pozwolą nam przekształcić zagrożenia związane z suszami w szanse na podjęcie nowych działań

Samorządowiec zwraca też uwagę, że musimy rozpowszechniać innowacyjne rozwiązania i wykorzystywać możliwości oferowane przez ekohydrologię i rozwiązania oparte na zasobach przyrody.

Są to skuteczne narzędzia, zwłaszcza w zakresie łagodzenia skutków pośrednich, takich jak zanieczyszczenia ze źródeł rozproszonych z rolnictwa i obszarów zurbanizowanych, które generują około 50% zanieczyszczeń w niektórych zlewniach.

przekonuje

Całbecki wskazuje przy tym, że województwo kujawsko-pomorskie jest jednym z najbardziej zróżnicowanych regionów Polski, jeśli chodzi o zasoby wodne.

Z powodu suszy w ostatnich latach poziom wody w Wiśle znacząco się obniżył. W południowej części regionu grunty, na których uprawia się intensywne rolnictwo, były narażone na niedobór wody, co spowodowało erozję gleby, zanieczyszczenie jezior i rzek ze źródeł rozproszonych oraz długotrwały spadek zrównoważoności

Musimy przejść do podejścia ekosystemowego, które zakłada, że wykorzystywanie zasobów naturalnych, a w szczególności wody, odbywa się w ramach obiegu zamkniętego. Zrównoważone zarządzanie zasobami wodnymi nie jest możliwe bez odpowiedzialnego i włączającego procesu decyzyjnego, który zapewnia wszystkim dostęp do czystej wody.

zaznacza marszałek

Wpływ działalności człowieka na środowisko, a zwłaszcza na zasoby wodne, wywołuje efekt kumulacyjny i tworzy „niebezpieczną spiralę”. Dlatego potrzebny jest nowy paradygmat oparty na dowodach naukowych, który pomoże władzom lokalnym i regionalnym w podejmowaniu najlepszych decyzji politycznych. W tym celu ważna jest stała współpraca decydentów na szczeblu lokalnym i regionalnym oraz naukowców.

Potrzebujemy też – jak zauważa Całbecki – dodatkowych instrumentów poprawy edukacji na temat zrównoważonego rozwoju i podnoszenia świadomości w naszych społecznościach. Według marszałka, dobrym przykładem jest aplikacja mobilna opracowana niedawno w ramach projektu AMBER (Adaptive Management of Barriers in European Rivers), ponieważ obejmuje ona również program edukacji obywatelskiej, który ma angażować administrację, organizacje pozarządowe i społeczeństwo w gromadzenie i rozpowszechnianie danych.

Obecnie Europejski Zielony Ład oferuje nowe możliwości, ponieważ zapewnia spójną wizję partą na solidnych ramach interdyscyplinarnych. Dzięki temu z optymizmem patrzę w przyszłość.

mówi samorządowiec

Projekt opinii autorstwa Całbeckiego został przyjęty przez Komisję Środowiska, Zmiany Klimatu i Energii (ENVE) Komitetu Regionów. Pod głosowanie Komitetu trafi na najbliższej sesji plenarnej, która odbędzie się 1-2 lipca. Przewidziano wtedy również debatę na temat Europejskiego Zielonego Ładu.

źródło: kurier.pap.pl

Dodaj komentarz

Przewiń do góry
X