Warstwa ozonowa nad Antarktydą się odradza

Flickr / @ Jônatas Cunha / CC BY SA 2.0Warstwa ozonowa znajdująca się nad Antarktydą, chroniąca Ziemię przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym , się odradzać.  – podają naukowcy na łamach magazynu „Science”.

Fakt ten zawdzięczamy przyjętej ponad 20 lat temu polityce ograniczenia produkcji chemikaliów niszczących warstwę ozonową. Zawarte w 1987 roku porozumienie, tzw. Protokół Montrealski, nawoływało do nieużywania freonów i halonów wykorzystywanych m.in. w lodówkach i produktach do prania chemicznego. To one, trafiając do atmosfery, powiększały dziurę ozonową.
Naturalna ochrona

Warstwa ozonowa to gazowa osłona, chroniąca życie na Ziemi przed szkodliwym promieniowaniem UV. Im jest słabsza, tym więcej promieniowania przez nią przenika. Skutkiem tego jest zwiększona się liczba zachorowań na raka skóry, kataraktę i inne choroby. Plonów jest mniej, a oceaniczny łańcuch pokarmowy zostaje zaburzony.

Tak zwaną dziurę ozonową odkryto w 1985 roku. Skłoniło to ekspertów do stworzenia Protokołu Montrealskiego. Naukowcy do swoich badań wykorzystali balony pogodowe, satelity, a także instrumenty naziemne. Oszacowali, że w atmosferze najwięcej niszczących warstwę ozonową gazów było pod koniec lat 90. Potem sytuacja poprawiła się. Do tego stopnia, że od 2000 do 2015 roku dziura ozonowa zmalała o prawie 3,9 mln kilometrów kwadratowych. To obszar większy od terytorium Indii. Na całkowite uzdrowienie dziury ozonowej trzeba poczekać co najmniej do 2050 roku.

Dodaj komentarz