Na trasie do Morskiego Oka odbyły się testy wozu konnego ze wspomaganiem elektrycznym

hybrydowy-zaprzegNa trasie do Morskiego Oka odbyły się testy wozu konnego ze wspomaganiem elektrycznym. Takie rozwiązanie ma odciążyć konie pracujące przy transporcie turystów.  Pierwsze testy wypadły obiecująco, ale wóz będzie sprawdzany w każdych warunkach atmosferycznych, również zimą, wiosną i latem Koszt wozu to około 200 tys. zł. Zaprzęgi hybrydowe mają być finansowane po części przez wozaków oraz TPN.

Zdaniem ekspertów system, który samoczynnie włączał napęd elektryczny na najbardziej stromych odcinkach szlaku, zadziałał prawidłowo. Podczas testu na wozie siedziało 13 osób i woźnica, czyli tyle, ile zwykle siada na wozie

Wóz hybrydowy wykonała poznańska firma Aktiv Elektronik, która jako jedyna spełniła wszystkie warunki postawione w przetargu. Pojazd nawiązuje swoim wyglądem do obecnie kursujących wozów na tej trasie.

Decyzję o zastosowaniu wozów wspomaganych silnikami elektrycznymi władze TPN podjęły po protestach obrońców praw zwierząt, którzy domagają się całkowitego usunięcia transportu konnego ze szlaku do Morskiego Oka. Aktywiści chcą, żeby konie zastąpiły wózki elektryczne. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwili się m.in. specjaliści od hodowli koni, hipolodzy, środowiska akademickie, Związek Hodowców Koni oraz Główny Lekarz Weterynarii. Znawcy koni wskazują na fakt, że likwidacja transportu oznaczałaby również likwidację wielkiej hodowli, bowiem na szlaku pracuje blisko 300 koni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *