Ekolodzy protestują przeciwko grabieży wody przez firmę Alpine Pure w Nowej Zelandii

Ekolodzy protestują przeciwko grabieży wody przez firmę Alpine Pure w Nowej Zelandii - wlaczoszczedzanie.pl - Flickr / @ Daniel Palmer / CC BY ND 2.0Ponad 800 milionów litrów wody miesięcznie chce pozyskiwać firma Alpine Pure z górskich jezior Greaney i Minim Mere w Nowej Zelandii. Okoliczni mieszkańcy i ekologowie oceniają, że jest to grabież surowców naturalnych.

Krystalicznie czysta woda ma być pompowana rurociągiem o długości 20 km i doprowadzana do zbiornika w Jackson Bay. Następnie rurociągiem położonym na dnie morza ma trafiać do tankowców, które będą ją transportować na rynki zbytu do Chin, Indii i na Bliski Wschód. Firma Alpine Pure uzyskała już zgodę na wydobycie wody, a obecnie oczekuje na zgodę na budowę rurociągu w rejonie górskim.

Ekolodzy domagają się interwencji rządu i natychmiastowej ochrony źródeł wody pitnej w górach. Nie przekonują ich zapewnienia firmy Alpine Pure, że pozyskiwana przez nich woda nie zuboży jezior, ponieważ będzie pochodzić głównie z zasilającej je wody pochodzącej z opadów atmosferycznych. Do parlamentu trafiła petycja podpisana przez 15 tysięcy osób, które domagają się wstrzymania eksportu butelkowanej wody z Nowej Zelandii.

Według obecnie obowiązującego prawa nikt nie jest wyłącznym posiadaczem wód gruntowych w Nowej Zelandii. Firmy, które chcą pozyskiwać wodę muszą płacić jedynie za infrastrukturę niezbędną do jej pozyskiwania i przetwarzania. W ostatnim czasie coraz częściej jednak pojawiają się głosy, ze koncerny wykorzystują kraj ograbiając go z wody.

Premier Nowej Zelandii Bill English zapowiedział już, że rząd skonsultuje z ekspertami czy państwo powinno otrzymywać pieniądze za wodę przeznaczoną na eksport.

2 komentarze

  1. Fajny wpis. Będę tu częściej zaglądał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *