Czy piasku może kiedyś zabraknąć?

189348813_91d896ed66_z

Flickr/ @ Joao Maximo / CC By 2.0

Z roku na rok przemysł budowlany pochłania coraz większe ilości piasku. Czy przyszłoby wam do głowy że kiedyś może go zabraknąć?

Piasek jest skałą osadową składającą się z ziaren średnicy od 0,06 do 2 milimetrów. Cała nasza cywilizacja dosłownie jest na nim zbudowana.

  • wykorzystuje się go do budowy układów krzemowych, paneli słonecznych i szkła
  • drobinki krzemu przewodzą prąd elektryczny, stosuje się je więc niemal w całej współczesnej elektronice: w telefonach komórkowych, komputerach, telewizorach, czy konsolach do gier
  • dzięki zdolności magazynowania wody przez niektóre odmiany krzemionki, stanowi jeden z podstawowych składników detergentów, kosmetyków i pasty do zębów
  • najwięcej piasku pochłania jednak przemysł budowlany – stanowi podstawowy składnik betonu niezbędnego do budowy domów i dróg.

Liczby robią wrażenie:

  • do wybudowania średniej wielkości domu potrzeba ok. 200 ton piasku
  • do budowy szpitala już 3000 ton
  • 1 kilometr autostrady to 30 000 ton piachu
  • 12 mln ton potrzeba do wybudowania elektrowni atomowej.
  • każdego roku świat zużywa ponad 40 mld ton piasku i żwiru, co pozwoliłoby na usypanie wzdłuż równika wału wysokości i szerokości 27 metrów.

Problem w tym, że naturalne zasoby dramatycznie się kurczą. Najlepiej w budownictwie sprawdza się piasek polodowcowy, wydobywany z rzek i żwirowni. Stanowi on jedynie 30 proc. wszystkich zasobów na Ziemi i zaczyna go brakować.

Zastępuje się go piaskiem morskim wydobywanym z dna morza, co jest przedsięwzięciem droższe, bo morski piasek zawiera dużo soli i przed użyciem w budownictwie trzeba go oczyścić, żeby nie powodował korozji w konstrukcjach stalowych.

Ekolodzy biją jednak na alarm, bo morskie machiny zasysają z dna morza wszystko jak leci, łącznie z żywymi organizmami.

Czemu zatem nie używa się piasku z pustyni?

Piasek pustynny nie nadaje się do budownictwa. Jego ziarenka są bardzo opływowe, przez co trudniej się mieszają i łatwo są wypłukiwane przez wodę.Dlatego do usypania wysp w kształcie słynnej palmy i mapy świata w Dubaju, szejkowie sprowadzili z okolicznych państw oraz Australii 600 mln to piasku.

Kto zużywa najwięcej piasku?

Połowę światowej produkcji cementu pochłaniają rozbudowujące się Chiny. Boom budowlany przeżywają również Indie.

Singapur żeby mieszkańcom żyło się wygodnie postanowiły powiększyć terytorium kraju, usypując linię brzegową milionami ton piasku. Piasek pochodził z sąsiednich krajów do czasu aż jego wywóz zaczął ingerować w ich naturalne ekosystemy. W Indonezji okazało się na przykład, że z powodu wywozu piasku z powierzchni zniknęły 24 małe wysepki. Rządy Malezji, Wietnamu, Tajlandii i  Kambodży zakazały importu.

Singapur posiada aktualnie, jednak większość obecnego importu pochodzi najprawdopodobniej z nielegalnych źródeł.

Nielegalne wydobycie zaczyna stanowić coraz większy problem. Przemytnicy pozyskują piasek z lokalnych plaż.W wielu regionach handlem piaskiem zajmuje się mafia, która korumpuje miejscowych urzędników, by przymykali oko na ciężarówki wyjeżdżające z plaż.

Kłopot piasku polega na tym, że nie ma czym go zastąpić,  ani odzyskać.

Dodaj komentarz